Komentarze archiwalne

do: TP wyłączyła numery alarmowe na 100 minut

  • ~hsurim

    Tylko kara pieniężna ???

    A gdzie "prężnie" działająca prokuratura ???

    04-07-2007, 07:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pozzo

    byl pozar, splonely budynki, 5 osob zostalo rannych, juz wiemmy kto bedzie placil za ich leczenie, prawda ?

    04-07-2007, 07:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~HDS

    Bezwzględni bandyci i terrorysci, zło

    04-07-2007, 09:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • markac
    m
    Użytkownik DI markac (456)

    Przeciez jest napisane, ze to byla awaria a nie celowe dzialanie. Ale kazdy powod jest dobry, zeby cmyknac dla siebie troche grosza z TP... Za cos musza w koncu zyc. Ten UKE to zwykly wg. mnie pasozyt.

    04-07-2007, 09:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zgred

    Co z tego że awaria? Przecież TP ma OBOWIĄZEK zapewnić działanie tych linii i szczególnie w momencie planowanych konserwacji powinna zadbać o zastępczy system.

    04-07-2007, 09:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~luk-4534f

    jest cos takiego jak reundancja - usługi krytyczne należy dodatkowo zabepieczać najlepiej je powielając - można było postawić chociaż coś w stylu ze ruch z tej centrali byłby wyłącznie możliwy do telefonow allarmymowych.

    04-07-2007, 10:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • markac
    m
    Użytkownik DI markac (456)

    To przecież zamiast pobierania kary te pieniądze można wykorzystać na zbudowanie systemu zabezpieczeń, nie prawda? Ale po co, skoro można je wziąć dla siebie...

    04-07-2007, 10:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~saCOOL

    widze ze na DI oraz Dp coraz czesciej mozna spotkac 'boty' TP. Zawsze sie znajdzie ktos kto ich bedzie bronil. Nawet jak ewidentnie widzac ze TP popelnilo blad.
    (konnekt rulz!)

    04-07-2007, 12:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aku

    Dziwisz się? Po tylu "nieprzychylnych" artykułach ktoś tam musiał zareagować. ;P

    04-07-2007, 12:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • markac
    m
    Użytkownik DI markac (456)

    Nie ma żadnych botów... Taka jest prawda. Tak jak sąd może zasądzić karę pieniężną i kazać przeznaczyć je na cele charytatywne, tak samo można w tej sytuacji, ale po co, jak można wziąć kasę dla siebie... To pierwsze takie "przewinienie", więc upomnienie słowne powinno wystarczyć. Przecież TP wyciągnie wnioski z tego. Awarie się zdarzają. Ale nie... Jest okazja to trzeba trochę wyrwać kaski. UKE jest jeszcze gorsza od RIAA.

    Zapewniam, że nie jestem pracownikiem TP. Nie mówię, że jest ideałem. Ale tak sie utarło, że monopolista zawsze winien wszystkiemu...

    04-07-2007, 12:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)

    @makrakc inaczej bys pierdział, gdyby to Twój majatek sie spalił, albo gdybys nie mógł dodzwonić się na pogotowie, kiedy umierałaby Ci matka.

    psim obowiązkiem TP było i jest utrzymywac połaczenia alarmowe przez 24h na dobę na każdej linii telefonicznej jaką sprzedaje.

    Takie jest PRAWO, i takie są tego prawa konsekwencej.
    Nikt nie zmusza włascicieli TPsa do zajmowania sie dizałalnością telekomunikacyjną.
    Jesli nie radzą sobie z wymogami prawnymi w tej branży, to moga np. sadzic kartofle, albo naprawiać buty.

    Poza tym, nie możesz nazwać UKE pasozytem, bo żadne pieniądze które nakazuje płacić operatorom nie wpływają na jego konto. Tylko do Budżetu Pańastwa.

    BTW ciekawe, co sie później dzieje z taki ponadbudżetowymi pieniędzmi w budżecie.

    04-07-2007, 13:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~KxL

    Nawet jezeli byl to wypadek a nie celowe dzialanie to z pewnoscia tepsa przez takie ryzykowne prace konserwacyjne na centrali stworzyla realne ryzyko i przyczynila sie jak widac do wymiernych i to niemalych szkod. Patrzac pod tym katem pronic tepsy sie nie da i nie powinno.
    Ale nikt nie zdola mnie przekonac, ze w tej wiosce (120 mieszkancow) oddalonej nie wiecej niz 10km od Białegostoku NIE POSIADA TELEFONU KOMÓRKOWEGO (sic!) i nikt nie wpadł na pomysł żeby skorzystac z komorki i zawiadomic odpowiednei sluzby. Rozumiem ze to ekstremalna sytuacja (pozar, wybuchy itp.), ale to niemozliwe zeby ponad setka ludzi stracila na 1,5h glowe i zapomniala o takiej mozliwosci. Zakladajac nawet ze komorki posiada w tej wiosce 1/3 ludzi co daje 40 i mogli miec problemy z zasiegiem w takiej dziurze, to jednak niezaleznie od operatora GSM poł. alarmowe sa zapewnione.
    Zreszta poza komorkami jest jeszcze np. CB radio..

    Jakos nie moge sobie tego wyobrazic.

    04-07-2007, 22:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~eRIZ

    "Ale nikt nie zdola mnie przekonac, ze w tej wiosce (120 mieszkancow) oddalonej nie wiecej niz 10km od Białegostoku NIE POSIADA TELEFONU KOMÓRKOWEGO (sic!) i nikt nie wpadł na pomysł żeby skorzystac z komorki i zawiadomic odpowiednei sluzby."

    Też na samym początku tak pomyślałem, ale popatrz na to z innej strony: w jaki sposób są podłączone telefony w dyspozytorni? Chyba już nie przez GSM...

    04-07-2007, 23:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~KxL

    Rzeczywiscie, przeoczylem ten fakt.. ale nawet jezeli tak jest to rzeczywiscie slabiutka infrastruktura. Lepiej nie myslec co by bylo w razie jakiejs wiekszej katastrofy.
    Ale pomijajac juz komunikacje glosowa, Te 10km mozna pokonac wlasciwie w 10 minut dowolnym samochodem. A po jakims czasie ludzie musieli dojsc do wniosku ze raczej sie nigdzie nie dodzwonia. I nikt nie wpadl na pomysl zeby wskoczyc za kółko i sprowadzic pomoc? Dziwne wieśniaki zasiedlaja tą wioseczke ;]

    05-07-2007, 00:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~LxK

    @KxL sam jesteś wieśniakiem dając takie komentarze. Nie byłeś na miejscu więc nie osądzaj, zobaczymy jak zaczniesz się wymądrzać przy swojej kryzysowej sytuacji. Jak wydaje Ci się że przy pożarze oni siedzieli i kombinowali do kogo zadzwonić? Podpal sobie dom, moim zdaniem 99% czasu poświęcisz na próbę ugaszenia, a resztę na dzwonienie.

    05-07-2007, 04:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: