
Ciekawe czy macdac posiada licencję na wykorzystywane w swoim filmiku fragmenty filmów oraz utworów muzycznych ;-). Czy ma prawo do umieszczania na końcu znaku (c) skoro prawdopodobnie sam jest na bakier z copyrightami ;-)
@Tomasz Chiliński:
jesli pracujesz w FOTA lub ZAiKS to napewno Cie to interesuje, w przeciwnym wypadku nie zaprzataj sobie tym glowy, no chyba ze jestes adwokatem i chcialbym poprowadzic jego ewentualna sprawe ;)

@Badboy: W przypadku Szanownego Kolegi zacząłbym od słownika ortograficznego.
@Tomasz Chiliński:
Czepiasz sie! "na pewno" pisze sie rozlacznie, wiem, po prostu spacja nie "zaskoczyla".
A ze slownikiem ort. jestem blisko :P
@Tomasz Chiliński w sprawie licencji: sprawę załatwia w tym przypadku prawo do cytatu - art. 29 ust. 1 prawa autorskiego. Moze tez w tym wypadku miec pewne znaczenie art. 26 prawa autorskiego, aczkolwiek film macdac'a trudno nazwac "sprawozdaniem", jednak mysle ze *intencja* art. 26 (a w wykladni prawa nalezy brac pod uwage takze intencje ustawodawcy, nie tylko formalny zapis) wydaje sie pasowac do tego przypadku.
Hej. Człowiek, który napisał ten artykuł widzę, że jest także uprzedzony, albo inaczej - przekonany przez gazetę Wprost i inne media. To jest głos gazety, która reprezentuje nie wiadomo do końca czyje interesy. Ja nie wierzę tej gazecie. Ja wierzę samej p. Sowińskiej. Większość widać wierzy Wprost.
Oto link do nagrania mp3 (3,1MB)http://www.dmr.webd.pl/mp3/sowinskaRzecznik PrawDziecka_2007.05.31.akt02.mp3, w którym usłyszeć możemy coś innego niż to co pisze Wprost. Najciekawszy fragment zaczyna się mniej więcej w 1:30 minucie nagrania. Z nagrania wynika, że wywiad z p. Sowińską został najzwyczajniej zmanipulowany.
[...]Natomiast redaktor przedstawił mi, że kontrowersje budzi taki niezwykle popularny serial dla dzieci i życzył sobie żeby to sprawdzić, że tam jest jakaś agitacja poprzez jakąś postać i oczywiście o wszystkim powiedział, zanim włączył nagrywarkę, a potem zadał pytanie czy słyszałam o tym. Miałam dylemat, słyszałam, oczywiście słyszałam od niego przed chwilą, no ale tego już nie było jakby w wywiadzie, tylko że to jest moja inwencja i tak to wyszło, że spowodowano ogromną jakby taką kompromitację mojej osoby, a nade wszystkonie tyle osoby co i instytucji Rzecznika[...]
To że tłum krzyczy "zabij", nie oznacza, że większość ma rację.

@safes
ja do Twojej wypowiedzi od siebie dopisałbym Amen.
Widać sprawa jest typowo dziennikarska (można powiedzieć, że dziennikarz sam wygenerował sobie temat, doszlifował go [post factum]). Sprawa została podchwycona podobnie jak ostatnia - pożal się Boże - seksafera w SO.
Nie wolno mi tak mówić w pracy ale - śmieszą mnie wszyscy, którz są w stanie podniecać się takimi PIERDOŁAMI.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.