Tag zdjęcia

Skąd wziąć zdjęcia na stronę czy bloga, by nie naruszyć praw autorskich?

Skąd wziąć zdjęcia na stronę czy bloga, by nie naruszyć praw autorskich?

Dziś wrzucenie jednego zdjęcia na prywatnego bloga może się skończyć roszczeniami o prawa autorskie i nawet pozwem. Jak tego uniknąć? Warto korzystać ze zdjęć dostępnych na wolnych licencjach. Podpowiadamy, skąd je wziąć. Wyjaśniamy też, że korzystanie z tych zdjęć również może wiązać się z pewnym ryzykiem, choć jest to ryzyko mniejsze niż przy niefrasobliwym korzystaniu ze zdjęć niepewnego pochodzenia.

Sieciowi podglądacze znów atakują

Sieciowi podglądacze znów atakują

Wyobraź sobie, że sprawdzasz otrzymane na Facebooku wiadomości i w jednej z nich znajdujesz intymne zdjęcia, zrobione Ci bez Twojej wiedzy i zgody za pomocą wbudowanej w laptop kamery. Takiego ataku na swoją prywatność doświadczyła ostatnio pewna mieszkanka Toronto.

ProxyHam jednak nie powstanie. Hacking Team szykuje nowe narzędzia szpiegowskie. Przegląd wydarzeń dot. e-bezpieczeństwa – 14.07.2015

przegląd prasy, e-Bezpieczeństwo - nowy cykl w DI

Z dzisiejszego przeglądu dowiecie się m.in. o tym, że pomysłodawca urządzenia ułatwiającego anonimowe korzystanie z sieci w tajemniczych okolicznościach zrezygnował ze swego projektu, że Hacking Team ani myśli zawieszać działalności, że aplikacja Zdjęcia od Google synchronizuje pliki nawet po odinstalowaniu i wiele więcej.

Ważne aktualizacje od Apple. Autoryzacja płatności za pomocą selfie. Przegląd wydarzeń dot. e-bezpieczeństwa – 3.07.2015

przegląd prasy, e-Bezpieczeństwo - nowy cykl w DI

Z dzisiejszego przeglądu dowiecie się m.in. jakie poprawki należy zainstalować na platformach iOS i OS X, o czym warto pamiętać, publikując swoje zdjęcia w internecie, przeczytacie o świeżo odkrytej luce w sieciach Wi-Fi, nowym pomyśle firmy MasterCard, najbardziej zaawansowanym narzędziu analitycznym NSA i wiele więcej.

Uważaj ze zdjęciami znanych Polaków. Ktoś może żądać od Ciebie tysięcy złotych

Uważaj ze zdjęciami znanych Polaków. Ktoś może żądać od Ciebie tysięcy złotych

Zdjęcia znanych Polaków mogą trafiać na strony bibliotek i szkół, a potem ich autorka może żądać od tych instytucji bardzo wysokich odszkodowań. Pomimo że autorka dba o to, aby jej działania nie nabrały rozgłosu, naszym zdaniem lepiej jest mówić o tym głośno. Uważamy, że mówienie o konsekwencjach wynikających z nieznajomości lub niestosowania się do prawa autorskiego (i nie tylko autorskiego) to najlepszy i najtańszy dla wszystkich sposób na edukację Polaków w tej kwestii. Dzięki temu możemy zapobiec zarówno przyszłym naruszeniom, jak i dotkliwym odszkodowaniom za - wydawałoby się czasem - niewinne lub nieszkodliwe działania.