Nie będzie podatku od internetu. Węgrzy zmusili rząd do rezygnacji

Uliczne protesty dały skutek. Premier Węgier Viktor Orban przyznał, że planowany wcześniej podatek od internetu po prostu nie może być wprowadzony.

Uliczne protesty dały skutek. Premier Węgier Viktor Orban przyznał, że planowany wcześniej podatek od internetu po prostu nie może być wprowadzony.

Nawet 100 tys. ludzi mogło protestować wczoraj na Węgrzech przeciwko propozycjom opodatkowania internetu. Polski rząd zapewnia, że nie ma podobnych pomysłów.

Pomysł nowego podatku na internet poważnie rozwścieczył Węgrów. Tysiące ludzi wyszło na ulice. Doszło nawet do niszczenia mienia i niewykluczone są kolejne protesty.

Duże serwisy pornograficzne zapowiedziały, że przyłączą się do akcji Internet Slowdown. Ma ona zwrócić uwagę internautów na dyskusję o neutralności sieci. Wsparcie wspomnianych serwisów może sprawić, że miliony osób po raz pierwszy zetknie się z tym niezbyt różowym tematem.

Taksówkarze w Europie protestują przeciwko startupowi Uber. Firma kojarzona z aplikacją mobilną zagraża tradycyjnemu biznesowi taksówkowemu. Niestety protesty tylko szybciej rozreklamowały usługę, a nie jest pewne, czy ją powstrzymają.

Jutro w Warszawie odbędzie się pierwsza demonstracja w sprawie TTIP. Ludzie nie będą jednak protestować przeciwko partnerstwu UE-USA. To bardziej sprzeciw wobec kolejnej umowy wypracowywanej za plecami obywateli.

Dążąc do całkowitego podporządkowania sobie jednostki, władze totalitarnego państwa mogą ograniczyć nawet prawo do decydowania o jej własnym wyglądzie. Doskonałym tego przykładem jest Korea Północna, gdzie wprowadzono listę 28 oficjalnych fryzur dla kobiet i mężczyzn. A to tylko wierzchołek góry lodowej...

Ruszyły protesty przeciwko kłopotliwej rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej ograniczenia pornografii. Niestety dział IT Parlamentu Europejskiego zablokował e-maile obywateli do europosłów, traktując je jak spam. Nadużycie?

Ekstradycja do USA za naruszenie praw autorskich groziła studentowi, który nigdy nie mieszkał i nie prowadził działalności w tym kraju. Oburzająca sprawa zakończy się ugodą, ale prawdopodobnie wynika to z faktu, że internauci nagłośnili mocno kontrowersyjną decyzję o ekstradycji.

Nasza Policja kupiła sobie broń niezgodną z polskim prawem, w dodatku w ramach nieprawidłowego przetargu - uważa Najwyższa Izba Kontroli. To bardzo ciekawy przykład zjawiska obserwowanego od dawna, jakim jest przekonanie władzy, że nowej technologii można użyć bez ograniczeń, gdy jest to wygodne.