Facebook: Karmienie piersią niemile widziane

Zdjęcie 34-letniej matki karmiącej swoje dziecko piersią zostało uznane za obsceniczne i usunięte z serwisu Facebook. Wywołało to falę protestów w internecie.

Zdjęcie 34-letniej matki karmiącej swoje dziecko piersią zostało uznane za obsceniczne i usunięte z serwisu Facebook. Wywołało to falę protestów w internecie.

Pornografia w sieci stanowi dla dzieci duże zagrożenie. Mimo że dorośli internauci są tego świadomi, jako główny powód powszechności tego zjawiska wymieniają... siebie.

Skrzynki internautów zalewa fala e-maili z odnośnikiem do strony, która ma być zemstą na niewiernej partnerce. "Tylko w dniu dzisiejszym dostałem ten adres od minimum 10 osób" - napisał jeden z Czytelników Dziennika Internautów. G DATA Software ostrzega, że coraz popularniejsza strona, zawierająca roznegliżowane zdjęcia dziewczyny, służy do wyłudzania pieniędzy.
W drugim kwartale tego roku ponad 10 milionów komputerów zombie każdego dnia rozsyłało spam i wiadomości zawierające złośliwe oprogramowanie - alarmuje Panda Security. Spam stanowił 74% e-maili trafiających do skrzynek internautów.

Spamerom udało się unieszkodliwić zapory Google'a chroniące przed automatycznymi skryptami, których zadaniem jest zakładanie kont w usłudze GMail. Wystarczyło stworzyć funkcjonujące w dość nietypowy sposób strony pornograficzne .

Ustawa nie może zabraniać istnienia stron pornograficznych w Sieci tylko dlatego, że z internetu korzystają także dzieci - uznał amerykański sąd. Utrudnić to może walkę z pornografią za Oceanem.
1 kwietnia br. na stronie Premiera RP pojawiła się informacja o projekcie nowelizacji ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, który został przedłożony przez ministra sprawiedliwości. Proponowane zmiany mają związek z dostosowaniem polskiego prawa do prawodawstwa unijnego.
Strony z pornografią będą blokowane, a całowanie w miejscach publicznych karane więzieniem. Pierwsze jest już możliwe, nad drugim pracują obecnie parlamentarzyści Indonezji.
Chińska policja zamknęła serwis internetowy rozpowszechniający pornografię i aresztowała 33 osoby z nim związane. Jest to część chińskiej kampanii antypornograficznej, dzięki której w ubiegłym roku zlikwidowano ponad 40 tys. witryn i aresztowano 868 osób.
Afera z filmikiem pornograficznym rzekomo nakręconym w jednej z sanockich szkół okazała się być kaczką dziennikarską. Odpowiedzialna za nią Gazeta Wyborcza prawdopodobnie stara się swą wpadkę zatuszować.