FBI prowadziła pedofilską stronę by namierzyć zboczeńców. Czy to w porządku?

Ściganie pedofilów jest ważne, ale czy jakikolwiek rząd powinien prowadzić strony-pułapki? To pytanie padło w kontekście działań prowadzonych przez FBI.

Ściganie pedofilów jest ważne, ale czy jakikolwiek rząd powinien prowadzić strony-pułapki? To pytanie padło w kontekście działań prowadzonych przez FBI.

Ustawa o Policji zwana już "ustawą o inwigilacji" ciągle jest w Sejmie. Informujemy o postępach prac i jednocześnie proponujemy zastanowić się nad jedną rzeczą. Czy sprzeciw wobec tej ustawy to tylko naiwny strach przed inwigilacją od jutra? A może chodzi o coś więcej?

Postępowania karne o naruszenie praw autorskich czasem uderzają w osoby niewinne. Niestety zdarza się, że sami policjanci doradzają obywatelom, by Ci zapłacili prawnikom-antypiratom. Opisywałem dwa takie przypadki, a teraz Bezprawnik opisał kolejny, chyba najbardziej niepokojący.

Czy służby powinny mieć łatwy dostęp do danych internetowych, z treściami przesyłanych komunikatów włącznie? Projekt będący teraz w Sejmie stwarza takie ryzyko. Rząd ocenił projekt pozytywnie, ale nawet on zwrócił uwagę na potrzebę doprecyzowania kwestii dostępu do treści przekazów.

Kontrowersyjna Ustawa o Policji będzie przedmiotem prac Sejmu dziś i jutro. 10 organizacji pozarządowych zaapelowało do Posłów by poprawić projekt. Już 31,5 tysiąca internautów podpisało się pod petycją wyrażającą sprzeciw.

Z dzisiejszego przeglądu dowiecie się m.in. o najnowszym sukcesie polskich policjantów, o efektach badań prowadzonych przez Google Project Zero, o ustaleniach dotyczących ostatniej awarii zasilania na Ukrainie i wiele więcej.

Służby mają zyskać łatwiejszy dostęp do danych o naszej internetowej aktywności. Paradoksalnie będzie to zasługa nowelizacji, która miała zwiększyć kontrolę nad służbami. Znów dzieje się tak, że bardzo kontrowersyjne prawo ma wejść w życie błyskawicznie.

Przepisy regulujące dostęp służb do danych o naszych połączeniach telekomunikacyjnych muszą być zmienione do lutego. Stosowny projekt wpłynął do Sejmu na krótko przed świętami. Można mieć obawy, że w pewnych kwestiach niewiele się zmieni.

Władze coraz częściej pytają społecznościowego giganta o informacje na temat użytkowników. W Polsce liczba nakazów ujawnienia informacji wyraźnie wzrosła (do blisko 500 w I półroczu), podobnie jak wzrosła skuteczność tych nakazów.

Po licznych zatrzymaniach komputerów w związku z udostępnianiem filmu "Wkręceni" zdarza nam się słyszeć coraz ciekawsze historie. Pewna osoba przyznała, że oglądała film na eKino.tv, ale policja zabrała jej komputer w związku z udostępnianiem na BitTorrencie. Pytaliśmy prokuraturę o to jak ustalono fakt rozpowszechniania filmów, ale dowiedzieliśmy się, że "dokonywana jest ocena ustaleń".