The Pirate Bay zniknęła z sieci po nalocie policji

W tej chwili serwis The Pirate Bay jest niedostępny. Jest to efekt nalotu policji, choć wiele szczegółów dotyczących akcji pozostaje pod znakiem zapytania.

W tej chwili serwis The Pirate Bay jest niedostępny. Jest to efekt nalotu policji, choć wiele szczegółów dotyczących akcji pozostaje pod znakiem zapytania.

Dlaczego ludzie boją się pism z kancelarii, które chcą wpłat za rzekome piractwo? Nie zawsze dlatego, że naruszyli prawo. Niektórzy boją się wizyty policji i zatrzymania sprzętu, ale w niektórych postępowaniach wcale do takich zatrzymań nie doszło.

Filmy z kamer policyjnych częściej pojawiają się na YouTube i ktoś najwyraźniej chce na nich zarobić. Policjantom ze stanu Waszyngton nie podoba się to do tego stopnia, że rozważają rezygnację z kamer umieszczanych na mundurach.

W Niemczech policjanci odwiedzili domy 121 osób, które miały zamieszczać materiały chronione prawem autorskim na stronie Boerse.bz. Możliwe, że w przyszłości czeka nas więcej nalotów związanych z cyberlockerami, a nie z sieciami P2P.

Drony dzielimy na wojskowe i cywilne, ale jest jeszcze pośredni rodzaj - drony policyjne z paralizatorami albo roboty do atakowania gazem łzawiącym lub gumowymi pociskami. Rządy wielu państw mogą odczuć potrzebę posiadania takich zabawek i ONZ widzi to jako zagrożenie.

Policja publikuje czasem nagrania z kamer, które pokazują rzekome przestępstwo. Niestety bywa tak, że na podstawie nagrań media wydają szybkie wyroki. Kto zatem decyduje, czy nagranie lub zdjęcie trafi na stronę Policji?

Prawo do bycia zapomnianym zaczęło obejmować artykuły z Dziennika Internautów. Wiemy, że niektóre nasze teksty nie są ludziom na rękę, ale pierwszy tekst "zapomniany przez Google" naprawdę mocno nas zaskoczył.

Banki wiedzą o nas dużo, a służby mogą o te dane poprosić. Czy chętnie to robią i jak to się ma do zbierania innych danych? Odpowiedzi na te pytania zebrała Fundacja Panoptykon.

Pewien mężczyzna wyłudzał w sklepach kody na e-zakupy, wykorzystując do tego celu kartę płatniczą, puste konto i nieuwagę sprzedawców. Policja ustala, jak wielu ludzi mógł oszukać.

Antypiracka jednostka policji, której udało się bez sądu zablokować strony, teraz będzie wyświetlać antypirackie ostrzeżenia na stronach uznawanych za pirackie. Pytanie tylko, czy znów nie dojdzie do nadużyć?