HTC chce zakazu sprzedaży iPhone’a, iPoda i iPada

HTC nie pozostała dłużna firmie Apple i także złożyła przeciwko niej pozew. Amerykańskie urzędy i sądy pełne są już podobnych spraw, w których firmy zarzucają sobie kradzieże patentów.

HTC nie pozostała dłużna firmie Apple i także złożyła przeciwko niej pozew. Amerykańskie urzędy i sądy pełne są już podobnych spraw, w których firmy zarzucają sobie kradzieże patentów.

Obie firmy zawarły porozumienie odnośnie wykorzystania patentów giganta z Redmond w telefonach pracujących na Androidzie. HTC wciąż jednak musi się zmierzyć z Apple.

Batalii Xeroxa z Google i Yahoo ciąg dalszy - oskarżone w lutym firmy złożyły w tym samym sądzie wniosek, w którym domagają się uznania spornych patentów za nieważne bądź że same naruszenia się nie dopuściły.

Kolejna mała firma pozywa największych graczy - tym razem na celowniku są producenci komputerów oraz telefonów komórkowych. Powodem sporu jest Bluetooth.

Sąd apelacyjny odmówił Microsoftowi ponownego przejrzenia wyroku w sprawie zakazu sprzedaży Worda. Firmie z Redmond kończą się możliwości walki w sądach i musi ona rozważyć także ugodę z firmą i4i, do której patent należy.

Tajwański producent smartfonów odrzucił zarzuty Apple odnośnie naruszenia jej patentów. Firma zapewnia, że szanuje własność intelektualną i walczyć będzie o swoje dobre imię.

Amerykański koncern ponownie przegrywa przed sądem. W kolejnym uzasadnieniu wyroku podkreślono, że firma wiedziała o patentach, podtrzymano także wysokość ustalonego pierwotnie odszkodowania.

W dziewiątym odcinku videocastu KrakSpot.tv prowadzący skupili się na kilku patentach przyznanych niedawno internetowym gigantom - Facebookowi i Google.

20 patentów miała rzekomo naruszyć firma HTC, produkując swoje smartfony. Jeśli jednak bliżej przyjrzeć się sprawie, okazuje się, że pozwanym może być ktoś inny.

Facebook dostał patent na "dynamiczne dostarczanie kanału nowin o użytkowniku sieci społecznościowej". Dzięki temu Facebook nie musi walczyć tylko na rynku, ale może przenieść się na salę sądową, gdzie padną oskarżenia o naruszenia patentu. Nie wiadomo jeszcze, czy Facebook stanie się "patentowym trollem", ale sama wizja takiego scenariusza jest przerażająca.