Telewizja Polska testuje technologię P2P
Uważana za synonim piractwa nagle stała się sposobem na poprawę oferty telewizyjnej. Telewizja Polska prowadzi testy transmisji programów w technologii peer-to-peer (P2P).
Uważana za synonim piractwa nagle stała się sposobem na poprawę oferty telewizyjnej. Telewizja Polska prowadzi testy transmisji programów w technologii peer-to-peer (P2P).
Kilka dni temu ruszyła światowa kampania informacyjna koalicji Pro-music. Jej celem jest nauczenie dzieci i nauczycieli w jaki sposób można legalnie korzystać z muzyki online. Szkoda tylko, że dla organizatorów akcji słowo "legalna muzyka" znaczy właściwie to samo co "kupiona w sklepie internetowym". Inne możliwości jej zdobycia są raczej pomijane.
BitTorrent to świetne narzędzie promocji – tak przynajmniej uważają autorzy książek, którzy dyskutowali na ten temat za pośrednictwem strony O’Reilly Radar. O dobrym nastawieniu autorów świadczy również fakt, że coraz większa ich liczba udostępnia swoje dzieła za darmo, idąc w ślady Paula Coelho.
Obecne mechanizmy aktualizacji oprogramowania są niebezpieczne i powinny zostać szybko przeprojektowane - uważają naukowcy z kilku uniwersytetów. Odkryli oni lepsze - ich zdaniem - sposoby na szybkie i zautomatyzowane tworzenie niebezpiecznych kodów na podstawie otrzymanej łatki. Problem ten można rozwiązać np. wykorzystując sieć P2P do dystrybucji aktualizacji.
Międzynarodowa Federacja Przemysłu Muzycznego (IFPI) wstydzi się faktu, że została założona w faszystowskich Włoszech przy wsparciu totalitarnego rządu. Świadczyć może o tym fakt, że ktoś korzystając z komputera w IFPI zmienił wpis w Wikipedii dotyczący historii organizacji.
Przeciwko odcinaniu od internetu za korzystanie z P2P opowiedzieli się w głosowaniu posłowie Parlamentu Europejskiego. Wygląda na to, że jak na razie nie musimy się obawiać cenzury internetu w Europie, a tysięcy internautów nie będzie się traktować jak przestępców.
W pierwszym kwartale 2008 roku wzrósł odsetek potencjalnie złośliwych plików wśród oprogramowania związanego z grami, dostępnego za pośrednictwem sieci P2P - ostrzega G DATA Security Labs.
Aby uznać, że osoba dopuściła się naruszenia praw autorskich nie wystarczy udowodnić, że umieściła ona plik w sieci P2P. Trzeba dodatkowo dowieść, że plik ten był udostępniony w celu nielegalnej dystrybucji – orzekł sąd w Nowym Jorku. Takie stanowisko może interesująco wpłynąć na procesy przeciwko internautom korzystającym z sieci P2P.
RIAA z łatwością pozywa internautów, ale najwyraźniej nie jest gotowa na ponoszenie kosztów przegranych procesów. Kiedy przyszło do zapłacenia za usługi prawnika, który bronił bezpodstawnie pozwaną kobietę, RIAA zaczęła kwestionować wysokość jego wynagrodzenia.
Właściciele popularnego serwisu BitTorrent postanowili zakończyć działalność. To efekt trwającej ponad dwa lata batalii sądowej z przemysłem filmowym, która zakończyła się dla nich porażką.