Internauci pokochali herę, kokę, hasz, LSD. Chętnie to sfinansują

Słyszeliście piosenkę "Hera, koka, hasz, LSD"? Internauci chcą dać 26 tysięcy na nakręcenie teledysku, a jej wykonawczyni prosiła jedynie o 8 tysięcy.

Słyszeliście piosenkę "Hera, koka, hasz, LSD"? Internauci chcą dać 26 tysięcy na nakręcenie teledysku, a jej wykonawczyni prosiła jedynie o 8 tysięcy.

Apple wyda 3,2 mld dolarów na przejęcie? To niezwykła nowina, a chodzi o przejęcie firmy znanej głównie z produkcji słuchawek.

Pewien zespół nagrał utwory zawierające ciszę i namawiał do odsłuchiwania ich w Spotify. Odtworzeń było tyle, że muzycy powinni dostać 20 tys. dolarów za swoją "twórczość".

Głośno było o procesie fryzjera, który nie chciał płacić ZAiKS-owi. Ten fryzjer nie miałby w ogóle procesu, gdyby słuchał radia z muzyką Creative Commons. Takie radio istnieje i ma już 5 lat, a stworzenie bezpłatnej usługi dla firm początkowo nie było jego celem.

Przemysł muzyczny pozwał Pandorę, jedną z obiecujących i legalnych usług muzycznych. Za pozwem stoi organizacja RIAA, która domaga się pieniędzy za piosenki sprzed roku 1972.

Odtwarzanie utworów w streamingu będzie uwzględniane przy przyznawaniu Złotych Płyt. Zgadnijcie ile potrzeba odtworzeń, aby zaliczyć to jako odpowiednik sprzedaży jednego albumu?

Budka Suflera kończy działalność i chce się wykreować na ofiarę internetu. Ja się częściowo z tym zgodzę. To jest ofiara internetu, choć niekoniecznie ofiara piractwa.

Wałbrzyski fryzjer ciągle walczy w sądzie z ZAiKS, przekonując, że radio w jego zakładzie gra tylko dla personelu. W czasie rozprawy kontroler ZAiKS mówił ciekawe rzeczy.

W Europie przychody ze sprzedaży muzyki wzrosły, po raz pierwszy od 12 lat, ale hamulcem przemysłu muzycznego jest kraj, który szczyci się ostrym prawem antypirackim. Szkoda, że przemysł muzyczny tego nie dostrzega.

Odtwarzacz Pono służy tylko do słuchania muzyki. Nie jest zbyt piękny, ani zbyt zgrabny. Dlaczego zatem internauci dają milion dolarów na jego rozwój?