Prawda czy fałsz? Uczmy dzieci krytycznego podejścia do „informacji” w sieci

Fałszywe wiadomości nie są nowym zjawiskiem, ale ostatnio stały się problemem spowodowanym większą dostępnością Internetu wśród młodych ludzi.

Fałszywe wiadomości nie są nowym zjawiskiem, ale ostatnio stały się problemem spowodowanym większą dostępnością Internetu wśród młodych ludzi.

Badacze Uniwersytetu Stanforda sprawdzili ostatnio, czy czerpiąc wiedzę głównie z sieci młodzi ludzie potrafią właściwie ocenić jej jakość. Okazało się, że znakomita większość osób do 23 roku życia (82% z 7804 badanych) ma z tym poważne problemy.

Dezinformacja, fake news, podszywanie się pod cudzą tożsamość to coraz powszechniejsze zjawiska w internecie, nasilające się szczególnie w czasie ważnych wydarzeń politycznych. Dlatego podczas kampanii wyborczej warto zwrócić na te zjawiska szczególną uwagę.

Nie ufaj nagłówkom, zwróć uwagę na zdjęcia, sprawdź źródło, poszukaj opinii innych osób - we wtorek rozpoczęła się kampania edukacyjna, która ma pomóc użytkownikom internetu rozpoznać tzw. "false news", czyli fałszywe informacje.

Jak wygląda struktura dyskusji o fake news w Polsce? Korzystając z algorytmów do przetwarzania treści agencja badawcza IRCenter poddała analizie treści tweety wprost odwołujące się do fakenews i pokazała jak wygląda cykl życia fake news w internecie.

Jeśli ktoś będzie chciał wykupić płatne treści wyborcze na Facebooku, może spodziewać się pocztówki (takiej tradycyjnej) od sieci. Wszystko w ramach walki z rosyjskimi wpływami.

Unijna ekspercka Grupa Wysokiego Szczebla ds. fake news rozpoczęła prace. Niezależnie od tego, czy jej działania przyniosą mierzalne skutki, mamy jasny sygnał, że Komisja Europejska widzi problem i szuka systemowych sposobów na walkę z nim.

Niepotwierdzone newsy publikowane są od prawicy do lewicy. Memy najczęściej udostępniają zwolennicy poglądów lewicowych, a centrowcy upodobali sobie niekoniecznie prawdziwe dane liczbowe oraz wykresy – wynika z badania firmy F-Secure.

Ostatnie miesiące dostarczały nam nie tylko emocji politycznych, których byliśmy świadkiem w trakcie wyborów w USA i Francji, a nie długo zainteresowanie całej Europy padnie na wybory niemieckie. Emocje i setki spiskowych teorii dotyczą również możliwości wpływania na wyniki wyborów przez grupy hakerskie. Obojętnie czy działają one same czy na zlecenie innych państw. Fakt jest niezaprzeczalny – powszechne wykorzystanie programów komputerowych do głosowania i liczenia głosów naraża wszystkich na poważne niebezpieczeństwo.