Tysiące sztuk bielizny na aukcjach. Sąd nie łyknął, że to sprzedaż zbędnych ciuchów

Pewna kobieta próbowała przekonywać przed sądem, że na własny użytek kupowała mnóstwo bielizny (w różnych rozmiarach) a potem tylko wyprzedawała niepotrzebne rzeczy. Sąd w to nie uwierzył choć trzeba zaznaczyć, że nie każda sprzedaż mnóstwa przedmiotów będzie uznana za działalność. Czym tutaj kierował się sąd?








