Ubezpieczyciele muszą postawić na model partnerski

Ubezpieczycielom trudno jest nadążyć z modernizacją. Odpowiadają na wyzwania cyfryzacji, inwestując w portale, jednak to nie wystarczy.

Ubezpieczycielom trudno jest nadążyć z modernizacją. Odpowiadają na wyzwania cyfryzacji, inwestując w portale, jednak to nie wystarczy.

Taka kwota trafi do organizacji pozarządowych na digitalizację i udostępnienie w Internecie dokumentacji historycznej: fotografii, nagrań i relacji. Dotacje zostały przyznane ośmiu organizacjom ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach konkursu Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych.

Obecnie dokumenty elektroniczne stanowią tylko pomocniczą formę akt osobowych pracowników. Ministerstwo Rozwoju chce, aby prawo jasno dopuszczało możliwość prowadzenia e-dokumentacji. Planowane jest również skrócenie czasu przechowywania dokumentów, które obecnie trzeba trzymać 50 lat.

Skanowanie książek przez Google i umożliwianie ich przeszukiwania mieści się w tzw. dozwolonym użytku. Sąd Najwyższy USA zakończył trwający 11 lat spór pomiędzy Google i stowarzyszeniem pisarzy. Dlaczego to istotne?

Digitalizacja dóbr kultury w Polsce została pozytywnie oceniona przez NIK. Przebiega wolno, ale jej efekty są lepsze od oczekiwanych. Szkoda tylko, że prawo nie sprzyjało udostępnianiu tego, co udało się uwiecznić w formie cyfrowej.

Czy biblioteki powinny mieć prawo do tworzenia cyfrowych kopii książek i udostępniania ich bez zgody wydawcy? Swoją opinię w tej sprawie wydał Niilo Jääskinen, rzecznik generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

W Europie kręci się dużo filmów, ale nie trafiają one do dużej publiczności. Władze UE uważają, że trzeba przeznaczyć więcej środków na eksperymenty z udostępnianiem, także w ramach usług cyfrowych.

Skanowanie książek i udostępnianie ich fragmentów nie narusza praw autorskich i jest przykładem tzw. dozwolonego użytku - uznał wczoraj Sąd Okręgowy w Nowym Jorku. Sąd nie mógł uwierzyć zwłaszcza w to, że Google Books może komuś zastąpić książki.

Fotografie, filmy czy książki, których autorów nie można znaleźć, będzie można publikować w sieci dla celów non-profit - przewiduje projekt regulacji, co do których europosłowie i Rada UE osiągnęli już nieformalne porozumienie. Są bowiem takie dzieła, których wykorzystanie ogranicza prawo autorskie, mimo iż nikt nie może odebrać wynagrodzenia za ich wykorzystanie.

Wiedzieliście, że w w zbiorach Parlamentu Europejskiego jest ponad 500 obrazów, rzeźb i innych dzieł sztuki? Teraz można zapoznać się z nimi w internecie, przeglądając je według krajów i artystów, a to dzięki polskiej europosłance.