Anonymous ujawniają wewnętrzne dane kontrahenta FBI

Grupa haktywistów nie daje o sobie zapomnieć, tym razem publikując materiały dotyczące organizacji współpracującej z amerykańskim rządem.

Grupa haktywistów nie daje o sobie zapomnieć, tym razem publikując materiały dotyczące organizacji współpracującej z amerykańskim rządem.

Policja z Włoch przyznaje, że choć internetowa siatka Anonymous jest bardzo rozbudowana, jej członkowie "nie są zbyt techniczni".

Choć grupę haktywistów rozwiązano już jakiś czas temu, do tej pory żaden z jej członków nie chciał się szerzej wypowiadać o motywach funkcjonowania zespołu.

Na liście ofiar ataków hakerów znajdują się takie potęgi, jak Google, RSA, Visa, MasterCard, Citibank, Epsilon, Senat Stanów Zjednoczonych, brytyjska Państwowa Służba Zdrowia, Fox oraz - oczywiście - Sony. Niedawno celem ataku typu Distributed Denial of Service (DDoS) stał się serwis internetowy CIA. Zdarzenia te zajmują tak wiele miejsca w głównych wydaniach wiadomości, że warto zadać sobie w związku z nimi kilka pytań. Czy pojawienie się kolejnej grupy hakerów jest czymś nowym? Czy to cyberszpiegostwo, a może nawet cyberwojna? W jaki sposób zdarzenia te wpłyną na przyszłość internetu? Czy i jak zmienią moje życie?

Przedstawiciele grupy poinformowali na Twitterze, że producent z Cupertino też może być ich celem.

Kanał telewizji Fox News na Twitterze dostał się w ręce internetowych włamywaczy, którzy chcieli wywołać wokół siebie nieco zamieszania.

Demaskatorska witryna zamierza walczyć o zadośćuczynienie w związku z zablokowaniem płatności przez instytucje wydające karty płatnicze.

Strona Local Leaks ma zbierać dokumenty na temat nadużyć lokalnych władz, a HackerLeaks ma służyć zbieraniu baz danych, informacji o lukach bezpieczeństwa itp. Grupa Anonymous może zatem ujawniać sensacje bez pośrednictwa Wikileaks. Haktywiści chwalą się pierwszym wyciekiem dotyczącym władz miasta Orlando.

Według specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem, nowy botnet składający się z ponad czterech milionów maszyn jest niemal niezniszczalny.

Jak można było przypuszczać, koniec funkcjonowania LulzSec nie oznacza bynajmniej zaprzestania włamań. Okazuje się, że wciąż będą ich dokonywali członkowie popularnej ostatnio grupy.