Amazon zaatakowany?

Atak na amerykański sklep miał być odwołany, jednak wczoraj wieczorem przez pół godziny nie działały strony jego europejskich oddziałów. Zwykła awaria związana z dużą liczbą kupujących czy też działanie celowe?

Atak na amerykański sklep miał być odwołany, jednak wczoraj wieczorem przez pół godziny nie działały strony jego europejskich oddziałów. Zwykła awaria związana z dużą liczbą kupujących czy też działanie celowe?

Dlaczego tag #WikiLeaks nie znalazł się wśród trendów na Twitterze? Sprawę tę wyjaśnili przedstawiciele serwisu za pośrednictwem swojego bloga. Twitterowi w związku z rzekomym "ocenzurowaniem WikiLeaks" grożą ataki DDoS. Jest się czego bać, bo grupa Anonymous niestety działa jak typowy tłum.

Anonymous zaatakowali stronę internetową MasterCard, co - jak pisze BBC - może być zemstą za zablokowanie obsługi finansowej WikiLeaks, demaskatorskiego portalu, którego założyciel Julian Assange znajduje się w areszcie w Londynie.

"Będziemy działać, dopóki będziemy wściekli" - zapewniają przedstawiciele grupy Anonymous, która od miesiąca przeprowadza ataki DDoS na serwisy organizacji antypirackich. Specjaliści z PandaLabs policzyli, że ataki spowodowały już ponad 550 godzin niedostępności witryn.

Wciąż trwa zapoczątkowana pod koniec września akcja "Operation Payback", w ramach której anonimowi internauci atakują strony związane z organizacjami antypirackimi. W ostatnim czasie sprawcy ataków podmienili jedną ze stron MPAA i zaatakowali stronę brytyjskiego Biura ds. Własności Intelektualnej. Trudno nie odnieść wrażenia, że to coś poważniejszego niż nowa forma protestu.

Strony organizacji rządowych i firmy ucierpiały w wyniku ataków DDoS, których pierwotnym celem były serwisy organizacji antypirackich. To kolejny efekt akcji o nazwie "Operation Payback". Okazało się, że w czasie cyberprotestów mogą ucierpieć również podmioty postronne.

W czasie tego weekendu znikały z sieci strony znanych organizacji antypirackich. Był to efekt ataków DDoS, za którym stała internetowa grupa Anonymous, często wiązana z serwisem 4chan. To było coś więcej niż "atak hackerów", bo w tego typu ataku mógł uczestniczyć właściwie każdy internauta. Ciekawe jest to, że zaatakowane organizacje nie mówią o swojej krzywdzie zbyt dużo.