Włoska policja zatrzymała kilku członków Anonymous

Policja z Włoch przyznaje, że choć internetowa siatka Anonymous jest bardzo rozbudowana, jej członkowie "nie są zbyt techniczni".

Policja z Włoch przyznaje, że choć internetowa siatka Anonymous jest bardzo rozbudowana, jej członkowie "nie są zbyt techniczni".

Władze po raz kolejny winą za porażkę mediów obarczają serwisy ułatwiające wymianę plików w sieciach P2P.

Autouzupełnianie może mieć charakter obraźliwy - uznał po raz drugi włoski sąd, stwierdzając, że firma Google zniesławiła mieszkańca Półwyspu Apenińskiego.

Coraz więcej ciekawych miejsc do zwiedzenia bez wychodzenia z domu dzięki popularnej usłudze od Google.

Strona włoskiego rządu (www.governo.it) jest w tej chwili niedostępna, co jest efektem ataku grupy określającej się jako Anonymous Italy. Atak jest protestem przeciwko nowemu prawu, które może dać rządowi Berlusconiego możliwość cenzurowania internetu, a telewizji Berlusconiego przewagę nad konkurentami.

We Włoszech trwa 24-godzinny strajk dziennikarzy. Dzień Ciszy, jak go nazwano, ogłosiła Krajowa Federacja Włoskiej Prasy na znak protestu przeciwko projektowi ustawy, która zakazuje publikowania zapisów podsłuchów. W piątek nie ukażą się największe gazety.

Tak uznał włoski sąd, oddalając daleko idące żądanie jednej z lokalnych organizacji walczących z piractwem, wysunięte wobec Telecom Italia. Jednocześnie jednak Włosi stracili dostęp do jednego z serwisów służących wymianie plików.

Chęć zysku miała być tym czynnikiem, który sprawił, że film z chłopakiem chorym na autyzm, z którego naśmiewali się koledzy, był dostępny w internecie przez dwa miesiące. Włoski sąd opublikował kontrowersyjne uzasadnienie do wyroku.

Niecodzienne wyznanie przedstawiciela jednego z europejskich rządów - włoski minister przyznał się do pobierania z internetu muzyki.

Amerykańska firma podpisała umowę z rządem w Rzymie odnośnie zeskanowania książek stanowiących dziedzictwo narodowe Włoch. Gdy już będą w postaci cyfrowej, zostaną udostępnione w Google Books.