Dokumenty Sony podane na tacy przez Wikileaks

Dokumenty z wycieku Sony można teraz wygodnie przeszukiwać i przeglądać. Zadbał o to serwis Wikileaks, który uważa za słuszne, by pokazać, jak korporacje wpływają na świat.

Dokumenty z wycieku Sony można teraz wygodnie przeszukiwać i przeglądać. Zadbał o to serwis Wikileaks, który uważa za słuszne, by pokazać, jak korporacje wpływają na świat.

Z dzisiejszego przeglądu dowiecie się m.in. o metodach przejmowania kontroli nad samochodami i samolotami, zapoznacie się z pakietem dokumentów i e-maili, które wyciekły z Sony Pictures, nauczycie się usuwać Sweet-Page i wiele więcej.

Trzy lata temu założyciel Wikileaks schronił się w ambasadzie Ekwadoru i poprosił o azyl. Zrobił tak, bo władze Szwecji nie chciały go przesłuchać bez ekstradycji. Teraz okazuje się to możliwe i szwedzcy prokuratorzy chcą przyjechać do Londynu na przesłuchanie.

Sekrety agencji wywiadowczych wypłyną w najbliższych dniach na wierzch dzięki wyciekom, jakie będą publikować The Guardian oraz Al Jazeera. Są już pierwsze wycieki na temat irańskiego programu nuklearnego. Media wyraźnie naśladują Wikileaks, choć władzom trudniej będzie uznawać media za szpiegów.

W międzynarodowej umowie TPP mogą się znaleźć zapisy, które otworzą drogę do wsadzania ludzi do więzienia nawet za niekomercyjne udostępnienie chronionego utworu. Wystarczy odpowiednio szeroko zdefiniować komercyjną skalę naruszeń.

Firma Google w roku 2012 przekazała władzom USA e-maile współpracowników Wikileaks oraz inne dane na ich temat. Firma przyznała się do tego miesiąc temu, a Wikileaks mówi o poważnym naruszeniu prywatności i praw dziennikarzy.

Konto na Twitterze może pomóc szpiegowi CIA w wykiwaniu kontroli na lotnisku - oto jedna z informacji, jakie znajdują się w poradnikach dla agentów opublikowanych przez Wikileaks. Dokumenty stanowią ciekawą informację zarówno o działaniach USA, jak i o procedurach stosowanych w czasie kontroli na lotniskach.

Wikileaks ujawnił kolejne dokumenty dotyczące umowy TPP, która powstaje w tajemnicy i jest porozumieniem podobnym do TTIP. W negocjacjach padają propozycje ostrych środków antypirackich i rozciągania prawa autorskiego nawet do 100 lat po śmierci twórcy, ale to nie wszystko.

Po ucieczce Janukowycza pozostały dokumenty, które próbowano zniszczyć. Teraz dziennikarze i aktywiści skanują je i udostępniają na stronie YanukovychLeaks.org.

Serwis Wikileaks był ostro obserwowany przez służby specjalne i każdy, kto się z nim komunikował, mógł być przez służby prześwietlany. Czy to również były działania przeciwko terroryzmowi?