Google przejmuje AdMeld za 400 mln dolarów

Google jest w stanie zapłacić bardzo wiele, by umocnić swoją pozycję na rynku reklamy w internecie.

Google jest w stanie zapłacić bardzo wiele, by umocnić swoją pozycję na rynku reklamy w internecie.

Kilka dni temu do firmy, w której pracuję, przyszedł przedstawiciel firmy zajmującej się organizowaniem kampanii reklamowych w wyszukiwarce Google, a konkretnie pośredniczeniem w wykupowaniu reklam AdWords. Dowiedziałem się, że najtańsza kampania to 1400 zł, z czego 400 zł to prowizja pośrednika, a 1000 zł to koszt wykupienia reklam Google. Gdzie jest sens tej operacji, skoro sam mogę wykupić te reklamy, oszczędzając na prowizji?

Wbrew pozorom pierwsze wyniki w AdWords wcale nie przykuwają największej uwagi internautów.

Największy klient amerykańskiego giganta wydaje zaledwie około 200 mln dolarów na reklamę w Google'u, co stanowi mniej niż 1 procent jego przychodów.

Szukanie pomocy na forach internetowych nie należy do najwygodniejszych, zatem wyszukiwarkowy gigant postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom użytkowników.

Wielu małych przedsiębiorców wciąż myśli, że ich firma nie musi mieć strony internetowej. Oczywiste jest jednak to, że przedsiębiorstwo może działać tylko wtedy, gdy klienci wiedzą o jego istnieniu. Wielu potencjalnych klientów szuka usługodawców i sprzedawców właśnie w internecie, nawet jeśli chodzi o szklarza lub mechanika w okolicy. Jeśli Twojej firmy nie ma w sieci, to znaczy, że dla części klientów ona... nie istnieje.

Każdy reklamodawca może de facto w AdWords wskazać takie słowa kluczowe, jakie chce. Także nazwy znanych marek czy znaków towarowych. Nie wszystkim się to podoba. Tym razem protestują we Francji.

Reklamodawcy nie powinni zlecać Google zamieszczania reklam, które mogą wprowadzać w błąd co do tego, z jakiego przedsiębiorstwa pochodzą ich towary lub usługi. Google nie ponosi jednak odpowiedzialności za takie reklamy – uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który wydał wyrok w sprawach połączonych Google vs. Louis Vuitton Malletier i in.

Google zostało pozwane przez firmę Firepond, której nazwa została wykupiona przez konkurencję jako słowo kluczowe w usłudze emisji reklam w wyszukiwarce AdWords. Od tego czasu, za każdym razem, gdy w wyszukiwarce Google wpisywana jest fraza "Firepond" to na pierwszym miejscu wyników pojawia się reklama konkurencyjnej firmy.

Google Polska uruchamia kolejny program edukacyjny, tym razem we współpracy z niezależnymi firmami szkoleniowymi.