Mowiac szcerze Dagma prochu nie wymyslila - takie zalecenia daje wszystkim moim znajomym i robie to od lat, mimo ze nie jestem zadnym specjalista od bezpieczensta. Moglbym jeszcze dorzucic - nie uzywaj Internet Eksplorera i produktow javopodobnych Ms.
Mysle jednak, ze jest to zrzucanie indolencji instytucji na barki uzytkownika. Wiekszosc bankow zaleca uzycie "jedynie slusznego Eksplodera" mimo, ze ma dziur wiecej niz ser szwajcarski. Java - tak ale z Ms. Kontakt na maila - oczywiscie najlepszy OE, bo sie skrypty same uruchamiaja i mozna wyslac migajace e-maile reklamowe. Hasla - tak ale tylko jedno do wszystkiego (tu antywzorcem jest CitiBank Handlowy).
Tak sie sklada, ze jestem klientem roznych bankow, w Polsce i za granica. Dla mnie wzorcem jest amerykanski Bank One, ktory regularnie przesyla mi z USA do Polski (!!!) CD-ROMy z darmowym oprogramowaniem chroniacym moj komputer i ksiazeczka instrukatazowa. Wiem, wiem - za wiekszosc i tak nie placa (sa to programy Open Source/darmowe do uzytku domowego). Rzecz w tym, ze u nas banki dzialaja na zasadzie "bierz forse i w nogi", palcem nawet nie kiwna, aby zapewnic bezpieczenstwo dostepu. Tak jakbym do dostep do okienka bankowego musial walczycz jakimis oprychami, aby moc skorzystac z wlasnego konta i moich pieniedzy! Czy to jest do pomyslenia? Nie!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.