Oczywiście, że każdy da się złamać, ale nie każdy równie łatwo.
A jeśli w Android Markecie są zawirusowane programy to źle świadczy o Google, który chyba nie za bardzo sprawdza co tam trafia, bo jakimś dziwnym trafem deweloperzy popularnych dystrybucji Linuksa na PC - nie dysponując takim kapitałem ludzkim i finansowym, jak Google - potrafią zadbać, by w oficjalnych repozytoriach nie było złośliwych programów...
To że system jest zamknięty,to jest wadą.Można wszystko w nim zaszyć.Do jądra Linuksa,a takowe ma Android nie można tak po prostu dopisać kodu źródłowego.Ten kod obserwuje dziesiątki tysięcy oczu.Wszyscy wprowadzają zmiany,które są weryfikowane.Wirus może zostać zainstalowany tylko i wyłącznie na własne życzenie użytkownika.Nie myślącego użytkownika.Nie wierzę w wirusy z Android Marketu.Kaspersky słynie z siania paniki na temat zagrożeń wirusami Linuksów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.