
"Powstaje bowiem spór między konkurentami działającymi na swoistym "rynku antypirackim"."
Dlatego "lubię" tzw. wolny rynek, itp. - zawsze znajdzie się ktoś kto skoczy do gardła komuś, kto skończył do gardła komuś innemu i w końcu co większe szakalehieny się nawzajem powykańczają. Następnie przedstawiciele absolutyzmu oświeconego rzucą jakieś ochłapy ludziom, którzy będą lać po gaciach z radości.
"To nie jest pierwszy raz, gdy organizacje rzekomo brzydzące się naruszeniem własności intelektualnej same dokonują takiego naruszenia."
Kalizm (nie, nie ten z Indii).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.