@Krzysiek:
Czyżbyś chciał, żeby biedni wydawcy podręczników zmuszeni zostali do handlu pietruszką? Przecież biedacy nie będą mieli co do garnka włożyć jeśli nie będą mogli sprzedawać podręczników (i to co rok zmienianych, żeby przypadkiem młodszy brat po starszym podręcznika nie mógł użyć, bo to w końcu potężna strata dla wydawnictw)...
A ja marzę o tym, aby wydawaniem książek zajęli się ludzie mający o tym jako-takie pojęcie, a nie kmiotkowaci "byzmesmeni" od pieczarek.
Że co, że prawa autorskie? DRM-y? Że koszty? Prawnicy od piractwa? Zabezpieczenia przed piractwem? I to wszystko kosztuje?
Ciekawe dlaczego w takim razie Biblioteka Aldebaran ma się świetnie... pewnie oni się tam na tych nowoczesnych byznesach nie znajom ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.