Moim zdaniem, proponowane rozwiązanie nie różni się za bardzo od OpenID - tam również trzeba stworzyć wizytówkę dla danej strony, o ile wspiera ona standard. W przypadku BrowserID mamy generowanie hasła dla każdej witryny - nie różni się to prawie niczym od obecnego stanu rzeczy, jedynie ponowne logowanie do strony jest prostsze.
Ciekawszym rozwiązaniem jest metoda autoryzacji OAuth stosowana przez twittera - tam dostęp do serwisów jest o wiele prostszy.
Zastanawiają mnie dwie rzeczy: gdzie są przechowywane dane logowania i czy to rozwiązanie będzie sprzężone z usługą Firefox Sync - jeśli nie, nie ma dla mnie najmniejszego sensu.
Mozilla musiała by bardzo dobrze wypromować to rozwiązanie, aby stało się popularne, inaczej skończy tak samo jak OpenID.
Korzystam z Firefox Sync, kiedy była jeszcze znana jako dodatek o nazwie Weave; wraz z rozszerzeniem Secure Login jest świetnym sposobem na logowanie do witryn.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.