
No i sam sobie przeczysz albo nie zrozumiales nic z artykułu. Wlasnie dlatego, ze istnieje mozliwosc zapoznania sie z leadem bez wchodzenia na strone z newsami, gosc moze zdecydowac, ze nie wejdzie na art. i firma nie zarobi na chocby reklamie i nie jest generowany zaden ruch na niej, a na Google jest!
Jestem w tym przypadku za wydawnictwami. Dzisiaj tresc kosztuje, a Google biedna jednak nie jest i mogla sie z nimi dogadac ale nie wyszlo.

Darmowa reklama, docierająca do większej ilości osób niż liczy całe państwo (razy n), zła O_o
"...lidami..."
Lead-ami ?
Dokładnie, jeżeli artykuł na innej stronie zainteresuję czytelnika, to zacznie on szukać źródła. Gdy informacja jest kiepska, nie zrobi tego. Więc zamiast pozywać może lepiej popracować nad jakością swoich artykułów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.