Dzieciom w podstawówce takie coś może tylko zaszkodzić, w gimnazjum... cóż, powodzenia.
Chodzę do szkoły średniej, najlepsze jest to, że wiele osób ma problemy z obsługą komputera (z "tradycyjnym" Windowsem, niektórzy jak pierwszy raz widzą Mac'a to są mocno zakłopotani, co akurat mnie tak nie dziwi), a podstawową funkcją PeCeta w szkole są odwiedziny NK, Demotywatorów, Facebook'a...(tu proszę dopowiedzieć sobie resztę badziewnych witryn). W tym kontekście netbook nadający się tylko do przeglądania internetu jest ok, na pewno spodoba się uczniom już w podstawówce.
Jeżeli rząd chce się brać za "innowacyjność", to może najpierw gruntowna reforma systemu szkolnictwa? Aha, zapomniałem - to o wiele bardziej kosztowne i trudne od zamówienia takich komputerków, które niektórym tylko zaszkodzą, zwiększą bałagan w szkołach.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.