St. Lem poświęcił jedną z przygód Tichego tej właśnie problematyce. Naukę, badającą ten zakres wiedzy nazwał, bodajże, śwarnetyką.
Jest to nie cała ilość atomów jednej główki od szpilki wykonanej z żelaza
A ile przestrzeni dyskowej i papierowej oraz wszelkiej innej poszło na porno?
Porównywanie tak duzych ilości danych do ilości gazet wydaje mi się bez sensu. Lepiej porównać to do ilości atomów w głowce szpilki aby zobaczyć jak mało znaczy ta nasza "ludzkość" w stosunku to tego co nas otacza
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.