@impassive jest jeszcze masa otwartego oprogramowani które można używać w firmach (polecam okular, działa w nim wszystko a jest bardzo szybki).
W roli czytnika pdfów całkiem nieźle sprawdzają się również programy które wykorzystywane są do innych zastosowań - np przeglądarka internetowa chrome, więc jeśli ktoś posiada już taki program w ogóle nie musi się przejmować instalacją dodatkowego czytnika.
ke?
Z czytnikami pdf można się zgodzić. Bo promowanie czytnika jednej słusznej firmy jest złe. Tym bardziej, że sam czytnik jest ku najlepszej drodze do samozagłady.
Ale to raczej instytucje wykorzystują FB czy YT do własnej promocji, a nie na odwrót. Przecież to chyba jasne, że idzie się tam, gdzie jest najwięcej odbiorców.
Państwo tego nie promuje. To zadaniem podmiotu jest zbudowanie sobie takiej pozycji żeby państwo zachciało się w takim medium reklamować. Co się udało i FB i YT, i przecież Onetowi, NK.pl, bo przyciągnęli do siebie zarówno instytucje, jak i prywatne, popularne osoby. Zapracowały na to. Skoro innym serwisom się nie udało - ich problem, że mają za małą popularność żeby ktokolwiek chciał się zainteresować promocją w takich mediach.
Mają zatrudnić kolejnych urzędników na stanowiskach: ministerialny pinger, ministerialny twitterman, ministerialny vimeouploader? I każdy odpowiedzialny za inny serwis i promocję w nim. Tak żeby było uczciwie. Bez sensu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.