Kto nie ma ten nie ma. Dzięki systematyce uratowałem się przed trojanem. Robiłem skan spyware doctorem i wyszło szydło z worka antywir przepuścił robala. Usunąłem na czas i większych szkód nie było. Oczywiście antywir też poszedł do śmieci.
13-12-2010, 23:02
odpowiedz
~Jaco
w sumie kto jest ? Jest troche dobrych programow ale w nawyku ich uzywac to raczej nie mamy....