
"Pozdrawiam" tych co po tamtej "debacie", odtrąbili sukces.
"(np. chcemy zrobić eksperyment z ciekawą "szczepionką na grypę" - a tu, w tym Internecie, lekarze bezczelnie informują ludzi, żeby tego g* nie brali... przecież to jest nie do pomyślenia!!!)" A dlaczego tak lekarze mówią, bo nie dostali łapówki.

To ja może napiszę jak skutecznie walczyć z sieciową pedofilią. Zamiast zamykać strony, przejmować je w wspópracy z adminem serwera ( ew zacząć współpracę z isp danej witryny, albo adminami bramek do kraju w którym takowa jest) i zamienić w "kotły" czyli logować ip stałych "czytelników". I teraz są 2 możliwości:
1) ip z tora, java/flash wyłączone (internauta wie co robi i czym to grozi), wtedy wtopa bo nawet jak po jakimś czasie stronę zamkniemy to sobie w domenie .onion nienamierzalną a więc i niezamykalną znajdzie.
2) ip nietorowe, z javą i flashem włączonym (internauta-idiota), takiego możemy dla zasady przymknąć w ramach jakiejś dużej "łapanki". Potem pewnie trzeba będzie wypuścić bo brakło kasy na sprawdzenie kompów, bo tyle procedury trwały że się wszystko przedawniło itp, ale za którymś razem da sobie spokój.
ps Nie wiem jak ma się do tego prawo, ale był swojego czasu bug w JPG powodujący wykonanie dowolnego kodu po wyświetleniu obrazka (w bibliotece Windowsowej, więc program którego użyjemy do oglądnięcia i jego wersja bez znaczenia). Można by go użyć do namierzenia "windowsowych" tor-owców, prywatni userzy zwykle jadą na pilatach a co za tym idzie nie łatają systemu i ciągle mogą być na ten błąd podatni.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.