Typowy cpun, na leczenie takich!!!
Bo antidol to już za trudno rozpierdolić nie?
Trzeba mieć szmate, szklanke i w ogóle, jak gotowanie helu na łyżce, ćpun!
Tak to tylko łykasz tabletki, w tym przecież nie ma nic nieładnego, nic nie rozdzielasz tylko sobie łykasz więc jesteś "użytkownikiem" a nie ćpunem.
I tępym gimbolem, bo ci nie sprzedają...
Jak przyłazisz z "kozackim" nie golonym nigdy wąsem dodającym wieku i powagi, drżącym głosem i czerwonym ryjem mówisz co chcesz i wydłubujesz po złotówie z portfela z różową panterą to trudno, żeby ktoś ci sprzedał "ilość żeby była bania".
Szczególnie nieszczęsny, gówniany acodin - sweEtAśNE HaLooNki, łał.
Tylko nie masz wyjścia, bo dilerów się boisz, bo to przestępcy, zresztą i tak zdymaliby cię bez mydła...
Ofc. takiej recepty na talvosilen to już sobie nie wypiszesz, bo to za trudne...
Pozdrawia cię ten, co spija właśnie antidol w ilości żeby była bania i zaraz poprawi sobie dwójką klona i kilkoma zomirenami 1mg, ta, to te leki których nawet przez szybę nie widziałeś.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.