
Co mają zrobić handlowcy, którzy internet w pracy wykorzystują również prywatnie, ponieważ mają dużo kontaktów prywatnych pomocnych w biznesie?

a ja mam wrażenie, ze to nie podatki sfinansowały te 'badania', tylko jakiś koncern zatrudniający wielu pracowników typu dżilet czy inny haczinson, który próbuje wykorzystać ją do zastraszania tych wszystkich, którzy (jednak) okradają pracodawcę z opłaconego przezeń czasu, poprzez uprawianie czatów, maili i naszych klas zamiast wykonywania swojej pracy.
I chociaż cel słuszny, to jednak metoda parszywa.

'realizuje' zaraz - dorabia kobicina po prostu pisząc takie grafomańskie 'badania' na zamówienie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.