
Nazwę swoją firmę jedną literą np firma "e" i będę każdego oskarżał używającego "www.e-..." w domenie. Też będę korpokratą i będę niszczył wszystko co nie należy do mnie.
Jakieś 15 lub 20 lat temu polski dystrybutor Macintosha nie mógł zarejestrować firmy pod nazwą Jabłko, bo producent nie chciał, aby obca firma była kojarzona ich marką. Rodzina farmera Macintosha powinna zabronić Jobsowi na używanie ich nazwiska, a królowa Anglii zabronić używania słów z języka jej kraju.
Haha! Brawo, sedno sprawy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.