Ze sprzętem AGD takim jak pralki, lodówki albo kuchenki nie ma najmniejszego problemu - wystarczy zostawić gdziekolwiek na ulicy (najlepiej koło śmietnika) a w ciągu dosłownie kilkunastu minut zostaną stamtąd zabrane i przetransportowane do skupu złomu przez ekologów chcących sobie zarobić na wino.
Jeśli chodzi o baterie i małe akumulatorki to najlepiej kupować takie które nie zawierają szkodliwych substancji (jak rtęć czy kadm) - wtedy można je bezpiecznie wyrzucić do zwykłego śmietnika.
Pojemnik na przedmioty szklane skażone rtęcią znajduje się w każdej aptece i z tego co wiem to w aptekach dbają aby zostały one właściwie zutylizowane (bo w sklepach sprzedających świetlówki najczęściej pojemniki na śmieci nie są właściwie oznakowane i trzeba zgadywać co do którego wrzucać, a nawet jak są jakoś oznakowane to zazwyczaj i tak potem wszytko trafia do wspólnego wora).
Zle że w Polsce tak mało wystawek, sprzedaży ogrodowych. Może to liczba blokowisk, lęk przed wykorzystywaniem placów wspólnych na wystawki?
Co do wspominanego w komentarzach stawiania dużego jeszcze sprawnego AGD obok śmietników - to jest praktykowane w całej Europie i wątpię aby jakikolwiek zapis prawny to zmienił. Ludzie zignorują takie prawo. Zresztą śmieciarze, opłacani ""od kilograma" powinni się cieszyć z dodatkowego zarobku.
Nie każdy ma środki i czas, aby wozić ciężkie stare rzeczy po mieście, a taxi bagażowe w Polsce są ekstremalnie drogie.
Kupowanie tuszów do drukarek w marketach powinno byc zabronione - przepłacamy wielokrotnie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.