Z tego, co zaobserwowałem, w Polsce najpierw było p2p, a dłuuugo później sprzedaż muzyki w formie elektronicznej. Niech teraz koncerny i inne mafie spróbują zmienić naszą mentalność. Po drugie przynajmniej wśród moich znajomych p2p umarło śmiercią naturalną na korzyść wszelakich warezów. Szybkość pobierania niewspółmiernie większa, a także w naszym prawie samo pobieranie muzyki i filmów nie jest jeszcze przestępstwem...

Tu się zgodzę - ostatni przykład to żarówki konwencjonalne niby takie nieekologiczne jak świetlówki. A przecież ten gaz łatwiej zutylizować niż ten nadmiar rtęci w świetlówkach. No i najlepsze niby 100 W niemożna zakupić od tak ale jak na pudełku pisze "żarówki do sygnalizacji świetlnych i lamp warsztatowych" to już staje się proekologiczna -:}.
Pzdr.

W sumie nie mogę się do końca zgodzić z tym - od pół roku czy roku słucham muzyki z jamendo, nie słucham radia, mam w nosie obecne gwiazdy i w sumie poza dotacjami to na muzykę nie wydaje kasy.
Ale to postęp poco komu :
->"Wytwórnia i wydawca"
->"Organizacje ochrony"
Teraz się liczy talent a nie przepuszczone przez syntezator materiał dźwiękowy jakiegoś hitu z lat 20 zeszłego wieku z nowymi słowami (a na pierwszym planie teledysku "zasuwa" gwiazdka sezonu) -pzdr.
Z koncernami samochodowymi dobry przykład, choć mocno przerysowany, ale bardzo aktualny. Wpiszcie sobie w googlach "samochód na powietrze" albo "na prąd", cokolwiek. Takie samochody już jeżdżą... ale ich konstruktorom płaci się raczej za zaprzestanie produkcji, niż za genialne pomysły. Hehe... Jakby zaczęły trafiać do szerszego grona odbiorców, pewnie zaraz w kodeksie drogowym pojawiłyby się zakazy ich używania... Korporacje są złeee... Obojętnie muzyczne, czy inne...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.