Komentarze

do: Czechy wstrzymują Google

Komentarze:

  • ~anonim

    borgis to wypierdalaj do Czech jak tu Ci się nie podoba, a nie tylko tu siedzisz, pierdolisz i wznosisz modły do L.K

    15-09-2010, 17:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Czesi będą musieli na jeden dzień wyłączyć sieci Wi-Fi, żeby nie było tak jak w innym kraju, że google szperało w sieciach Wi-Fi bez niczyjej zgody.

    15-09-2010, 16:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    A POyeby wolą lizać ass szpiegowskiej korporacji. Ot co. Brawo Czesi wolny naród.

    15-09-2010, 16:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bols

    zgadzam się z poprzednikiem paranoja totalna ; p nie raz bylem w stolicy Czech i narobiłem tyle zdjęć ze ho ho i jakoś nikt się nie czepia tylko ze ode mnie nie da się wyciągnąć tyle kaski co od google ; p

    15-09-2010, 13:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Gość

    Co za pieprzenie "prywatność na ulicy"???

    Ulica jest miejscem publicznym. Ile razy można pisać, że w miejscach publicznych nie ma mowy o żadnej prywatności. Google nie fotografuje wnętrz mieszkań i domów, wnętrz toalet czy kabin prysznicowych, tylko te miejsca, które każdy może odwiedzić i.. paradoksalnie.. sfotografować lub sfilmować - używając własnej komórki! I co? I potem może te zdjęcia walnąć na Facebooka, Blipa czy do Picasy lub innego Flickr'a. Więc w czym problem z tym Google?

    Dalej... wystarczy nie latać na dziwki, nie jeżdzić służbowym autem na zakupy w godzinach pracy, czy nie sikać na czyjeś auto, abo nie bać się, że zostaniemy sfoceni na ulicy. Wszak w każdej chwili, każdy może nam zdjęcie zrobić i też opublikować je w sieci - co już pisałem!

    Zupełnie nie rozumiem zadymy wokół StreetView! Moim zdaniem, cały Świat powinien być tam skatalogowany (i aktualizowany co jakiś czas). Ta usługa daje niesamowite możliwości - np. przy planowaniu podróży, czy też umożliwia "podróże" tym, którzy w realnym świecie nie za bardzo mogą podróżować - np. niepełnosprawnym. Ale "prywatność na ulicy" jest od tego ważniejsza... gdzie my żyjemy? Jest XXI wiek. Ludzie.. ogarnijcie się! :(

    15-09-2010, 12:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy