Bo cały ten "kryzys" był samonapędzającą się histerią i polegał nie na autentycznym załamaniu produkcji, tylko na spadku popytu na skutek paniki wywołanej przez media.
W efekcie firmy zamroziły zakupy, co wtórnie przyczyniło się do strat sprzedawców, a więc wywołało w istocie zjawisko kryzysowego spadku sprzedaży.
Cała ta historia pokazuje, jak dzięki mechanizmowi giełd kapitałowych, podatnemu na zwykłe, ludzkie emocje można.. załatwić cały ten kapitalizm, jeśli np. kupi się kilku dziennikarzy w znaczących mediach. To samo w sobie nie rokuje najlepiej na przyszłość, oj nie... :/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.