Dokładnie. Miałem to samo. Wszelka niechęć prysnęła jak bańka mydlana po dosłownie kwadransie spędzonym z tym urządzeniem.
A ja mam iPada, laptop i komputer stacjonarny. Kazde z tych urzadzen przydaje mi sie w roznych sytuacjach.Laptop jest za ciezki, a jego baterie dzialaja za krotko. iPadow na ogol nie chca osoby, ktore nigdy ich nie dotknely...
Wszystko wskazuje, że to jest manipulacja. Powornujac do artykulu o popularnosci ebookow wedlug ceneo, dla mnie wlasnie te wymienione się liczą, a waptie zeby moje potrzeby byly jakos wyjatkowo inne. Ipad to nie jest ebook!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.