Komentarze:

  • ~bolek.tw

    Nawet średnio rozgarnięty wie że to był zamach, przygotowywany wiele mieś wcześniej. To tylko sprawa czasu kiedy Na świecie o tym zachuczy!!!

    05-06-2010, 02:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • liko
    m
    Użytkownik DI liko (560)

    Faktem jest ze piloci złamali 3 podstawowe zasady rządzące podejściem: pierwsze pull up i pilot ma OBOWIĄZEK dać full throttle i odejść na drugi krąg. Kiedy tylko któryś z pilotów mówi odchodzimy natychmiast POZOSTALI muszą wykonać odejście na drugi krąg, ZABRONIONE jest lądowanie gdy nie ma takiego samego zdania wśród pilotów! Po trzecie, takim maszynom NIE WOLNO lądować na pasach 2,5km w oparciu tylko o radiolatarnie w przypadku braku widzialności...Resztę sami pomyślcie...Szkoda ze życie 98 osób zakończył wojskowy kozak słowem "Kurrrrrwaaaa!" [']

    02-06-2010, 15:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~DeRino

    Odkryto,że ktoś na pokładzie włączył laptopa i pokazała się komunikat: "System bluetooth wykrył nowe urządzenie: Tu-154M. Rozpoczęto procedurę instalowania sterowników.".Niestety w trakcie instalacji wyskoczył niebieski ekran i nastąpił restart systemu.

    02-06-2010, 13:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~MaxDamage
    [w odpowiedzi dla: ~durny mądrala]

    Gdybyś nie był taki durny (cytat z nicka) i umiał myśleć (szukać samodzielnie informacji), że wg prawa strona prowadząca śledztwo (czyli Rosjanie) nie może oddać oryginalnej skrzynki szybciej niż przed zakończeniem śledztwa. Zrozumiałeś już?

    02-06-2010, 13:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zorg
    [w odpowiedzi dla: ~d_xter]

    I będzie jak z tym pierwszym filmem ze Smoleńska, gdzie widziano i słyszano najdziwniejsze rzeczy, w większości będące wytworem wyobraźni. Na drugi taki koszmar nie mam już ochoty. Zresztą wydaje mi się, że zbytnia koncentracja nad gwarem tła w kabinie to ślepa uliczka (choć oczywiście im więcej się uda odczytać tym lepiej). Ważne jest to, co mówili piloci, co robili, wskazaniami jakich przyrządów się kierowali i jak zachowywał się samolot.

    Zresztą coraz bardziej wydaje mi się, że pilot (lub automat), próbując podejść do lotniska, kierując wskazaniami odległości od ziemi "zanurkował" w ten jar, może jeszcze były inne błędy i było już za późno... No i brak widoczności, presja wydarzenia itd.

    Ale śledztwo może potrwać jeszcze lata.

    02-06-2010, 13:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy