Zgadzam się. To samo powinno też dotyczyć rozwodów. Nie widzę powodu czemu do zawarcia małżeństwa wystarczy parę podpisów, a do rezygnacji z niego konieczny jest sąd...
A po co w ogóle trzecia strona? Ksiądz, urzędnik, robot, kapitan statku - zbędna dekoracja. Może być tak, że komuś jest ta dekoracja niezbędna do szczęścia, ale nie powinna być obowiązkowa prawnie. Do ślubu powinni wystarczyć sami przyszli małżonkowie, którzy potem ewentualnie mogą wysłać podpisane dokumenty gdzieś do zainteresowanych urzędów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.