Komentarze:

  • ~Andy
    [w odpowiedzi dla: ~Anonim]

    Walka z piractwem powinna mieć swoje miejsce tak jak i piractwo. Znamy już pozytywne aspekty walki z piractwem i ich matematyczne wyliczenie natomiast nic nie wiemy o wielkości szkód jakie walka z piractwem przynosi. Dlaczego? Jeśli jednego "pięknego dnia" nagle zniknęłoby całe piractwo to może skutkiem tego wzrosłyby korzyści producentów jakichś tam własności intelektualnych w jakimś tam wymiarze, ale potencjał popytu na dobre produkty istotnie zostałby ograniczony w sposób szkodliwy o wiele bardziej. Dlatego też tempo walki z piractwem musi znaleźć "złoty środek" pomiędzy wzrostem korzyści bieżących i przyszłych czyli realnych dziś i potencjalnych jutro.

    20-09-2010, 21:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim
    [w odpowiedzi dla: ~xxx]

    Tak, ale producent nie miałby wtedy żadnych powodów do narzekań i byłaby zdrowsza sytuacja ;)

    A tak to mnie wnerwiają ludzie lansujący się Photoshopem... koleżanka fotomontaże robi, ale nie umiała zdjęcia przeskalować i mnie prosiła bym to zrobił - w GIMPie oczywiście to wykonałem.

    16-04-2010, 20:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xxx
    [w odpowiedzi dla: ~Anonim]

    Da się to wykonać przy pomocy Gimpa lub Inkscape i jeszcze paru innych darmowych programów, ale każdy chce mieć najlepszy soft, choć go na to nie stać ! jakby zmusić ludzi do legalnych wersji to Photoshop nie byłby wcale popularny, co za tym idzie mało osób znałoby jego obsługę i w ten sposób producent otrzymywałby mniejsze zamówienia !

    16-04-2010, 13:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wooki

    Z polskich realiów napiszę, że piractwo w naszym kraju napędza kilka przyczyn:
    1. Zbyt drogie w zakupie produkty chronione prawem autorskim: muzyka, filmy, programy, gry, nawet książki i co tam jeszcze ktoś sobie wymyśli.
    Pozostałe punkty widziane przez informatyka:
    2. Przykład dawany z góry, że tylko komercyjne oprogramowanie jest słuszne (pakiet MS Office jako standard pakietu biurowego i rozpowszechniania dokumentów, druków w każdym rodzaju urzędzie; MS Windows jako "jedyny i słuszny" system operacyjny oraz pod niego przygotowywane aplikacje obowiązkowe np. Płatnik jako wyłączna aplikacja polecana przez ZUS).
    3. Jak już pisałem wcześniej - od samych podstaw nauczanie tylko na komercyjnym oprogramowaniu i piętnowanie inicjatywy wykonanie tego samego na wolnym, otwartym oprogramowaniu (ograniczenie nauczających).

    Małe podsumowanie z punktu widzenia informatyka:
    To właśnie powoduje, że na początku piractwo jest tzw. złem ale potem w przyszłości osoby dla których piractwo było sposobem nauczenia się korzystania z komputera powoduje. Pracodawca takiej osoby musi kupić legalny system operacyjny, pakiet biurowy czy coś tam jeszcze.
    Wdrożenie np. OpenOffice zamiast MS Office (zrobiłem to około roku temu na ponad 130 maszynach) powoduje, że wielu użytkowników nie potrafi napisać najprostszego pisma. Powód jest tylko jeden - bo to nie jest w tym samym miejscu co w MS Office i użytkownik już nie potrafi poszukać, pomyśleć, użyć szarych komórek.

    15-04-2010, 01:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    de0:
    bardzo mądrze napisałeś! Sam nie wymyśliłbym genialniejszego przykładu :-D.

    Ciągle mnie tylko śmieszy fakt, że większość komentarzy na tym forum piszą programiści/informatycy, jednym słowem sami specjaliści, którzy nie umieją mówić potocznym językiem :-P. To jest "Dziennik Internautów" (czyli prostych komnputerowców, którzy używają Windowsa i pogrywają sobie w jakieś stare gierki), a nie "Dziennik Specjalistów-Informatyków". Gdzie są panie sprzedawczynie z mięsnego, spawacze, kopacze rowów i gospodynie z kółek różańcowych?? Ja chcę słyszeć także wasz głos!!! :-D

    14-04-2010, 23:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy