Przestańcie już kurza twarz moralizować i pieprzyć, jakie to ważne, aby ciągle zapłacić za to, co pobrałem z internetu. Nie po to pobieram za darmo, żeby potem płacić. Nie jestem frajerem.
A tak na marginesie to jakim prawem i cudem mają być karani internauci dzielący się np. muzyką/filmami posiadającymi GORSZĄ jakość niż oryginał?! W końcu płaci się za oryginał w ekstra jakości, czyli film co najmniej w wersji 4 GB, ze wszystkimi bajerami i okładką, pudełkiem i tak dalej, a jakim cudem to wszystko pobrać za darmo przez internet? Często natomiast muzyka czy filmy są rozpowszechniane w stratnej jakości, np. 90-120 minut filmu i rozmiar pliku 700 MB - no to chyba jakaś pomyłka! Żeby w XXI wieku tolerować jakość, jaką ma standardowy film wielkości 700 MB to trzeba jeszcze chyba ludziom za to dopłacać, a nie żądać zapłaty! Autora ustawy o jakimkolwiek karaniu internautów za dzielenie się dobrami kultury należałoby wykastrować, wydłubać oczy, pokroić powoli, aby cierpiał długo, następnie spalić i zbeszcześcić :-).
A piractwo należy zwalczać - zgadzam się... - to prawdziwe, na morzach! Napadanie na statki z bronią w ręku, to jedyne piractwo i jedynie groźne! Powinno przerobić się na mydło wszystkich tych bandytów, przez których człowiek nie może spokojnie pływać po morzach i oceanach.
A i jeszcze jedno. Jak wystawiali parę sztuk w miesiącu, to tak można sobie było, ale w tej chwili jest taki zalew rozmaitego rodzaju produktów typu gry, filmy, muzyka i tak różny tego poziom, oraz tyle nachalnej promocji w mediach i zupełnie nieobiektywnych recenzji pisanych na zamówienie, a do kompletu tak wysokie ceny multimediów, że człowiek woli wiedzieć dokładnie co kupuje, a nie potem zastanawiać się co zrobić z płytą...
Teraz to się zawsze można naciąć. Niby tematyka pasuje, aktorzy dobrzy, reżyser też, muzyka napisana przez ulubionego kompozytora, recenzje świetne, a potem się okazuje że to skrajne g... jest, o czym wszyscy napiszą dopiero jak pieniądze za reklamy już dostaną...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.