Komentarze:

  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    Chcieli doświadczyć własnej prohibicji, to mają.

    11-03-2010, 13:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    OkropNick:
    dzięki he he, ktoś tu musi dobitnie opisać problem i ewentualne jego rozwiązania :P

    11-03-2010, 00:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    @Kierchu: Hardkor jesteś, ale masz sporo racji :)

    11-03-2010, 00:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Przestańcie już kurza twarz moralizować i pieprzyć, jakie to ważne, aby ciągle zapłacić za to, co pobrałem z internetu. Nie po to pobieram za darmo, żeby potem płacić. Nie jestem frajerem.

    A tak na marginesie to jakim prawem i cudem mają być karani internauci dzielący się np. muzyką/filmami posiadającymi GORSZĄ jakość niż oryginał?! W końcu płaci się za oryginał w ekstra jakości, czyli film co najmniej w wersji 4 GB, ze wszystkimi bajerami i okładką, pudełkiem i tak dalej, a jakim cudem to wszystko pobrać za darmo przez internet? Często natomiast muzyka czy filmy są rozpowszechniane w stratnej jakości, np. 90-120 minut filmu i rozmiar pliku 700 MB - no to chyba jakaś pomyłka! Żeby w XXI wieku tolerować jakość, jaką ma standardowy film wielkości 700 MB to trzeba jeszcze chyba ludziom za to dopłacać, a nie żądać zapłaty! Autora ustawy o jakimkolwiek karaniu internautów za dzielenie się dobrami kultury należałoby wykastrować, wydłubać oczy, pokroić powoli, aby cierpiał długo, następnie spalić i zbeszcześcić :-).

    A piractwo należy zwalczać - zgadzam się... - to prawdziwe, na morzach! Napadanie na statki z bronią w ręku, to jedyne piractwo i jedynie groźne! Powinno przerobić się na mydło wszystkich tych bandytów, przez których człowiek nie może spokojnie pływać po morzach i oceanach.

    10-03-2010, 19:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~urugwajajca]

    A i jeszcze jedno. Jak wystawiali parę sztuk w miesiącu, to tak można sobie było, ale w tej chwili jest taki zalew rozmaitego rodzaju produktów typu gry, filmy, muzyka i tak różny tego poziom, oraz tyle nachalnej promocji w mediach i zupełnie nieobiektywnych recenzji pisanych na zamówienie, a do kompletu tak wysokie ceny multimediów, że człowiek woli wiedzieć dokładnie co kupuje, a nie potem zastanawiać się co zrobić z płytą...
    Teraz to się zawsze można naciąć. Niby tematyka pasuje, aktorzy dobrzy, reżyser też, muzyka napisana przez ulubionego kompozytora, recenzje świetne, a potem się okazuje że to skrajne g... jest, o czym wszyscy napiszą dopiero jak pieniądze za reklamy już dostaną...

    10-03-2010, 18:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy