Nie miałem na myśli wcale żadnych niezależnych i undergroundowych muzyków czy innych twórców.
Chciałbym sobie np kupić płytkę z filmami typu: "Siła Strachu" według MacLeana, Spacehunter, Galaxina, serialem "Danny The Dragon", albo muzykę z tych filmów, oraz płyty Village People, KC & The Sunshine Band, Space, czy Joe Dassina. Już widzę jak gdzieś to dostanę... Jedyne źródło takich rzeczy to czyjeś prywatne zbiory udostępnione w internecie.
"Z torrentów pobieranie jest usprawiedliwione w dwóch przypadkach - jak ktoś żyje poniżej minimum socjalnego..."
Status socjalny człowieka nie usprawiedliwia pobierania z torrentów czy innych źródeł. Osoba żyjąca na tzw "socjalu" lub na skraju ubóstwa, raczej nie myśli o muzyce czy innych "uprzyjemniaczach" życia tylko o tym jak przeżyć następny dzień i co włożyć do garnka.
Podobno muzyka to towar luksusowy który nie każdy musi go posiadać.
"...oraz jak nie można tego po prostu naprawdę nigdzie kupić."
To pokazuje czasem a nawet często w przypadku muzyków czy producentów niezależnych i undergroundowych jaki rozgłos zyskały ich nagrania. A generalna dostępność oczywiście została zarżnięta edycją limitowaną w ilości 500 sztuk którą kupili prawdziwi zapaleńcy i spryciarze odsprzedający potem te nagrania za horrendalne pieniądze. Nagrania te w mp3 czy innym formacie oczywiście niedostępne. Legalnie, dodam.
Śledzę blog jednego artysty, który opublikował świeży album a ilości limitowanej ale jest on również dostępny np w iTunes. I to mi się podoba.
Nie ma przynajmniej zawodzenia i jęczenia ze strony muzyków, że znowu ktoś im coś spiracił.
No cóż - jeśli uczciwe kupowanie po dobrej cenie jest dla kogoś oznaką problemów z inteligencją, to ja mogę takiej osobie tylko współczuć.
Sam osobiście nie kupuję muzyki w necie, ale z zupełnie innych przyczyn - jestem za muzykalny żeby słuchać mp3. Za to kupuję sobie zupełnie legalnie używane płyty za grosze.
Z torrentów pobieranie jest usprawiedliwione w dwóch przypadkach - jak ktoś żyje poniżej minimum socjalnego, (lub na jego krawędzi) oraz jak nie można tego po prostu naprawdę nigdzie kupić.
No właśnie. Ale dla amerykanów Europa się kończy na "granicy" niemiecko - polskiej. Więc poczekamy.
PS
Poczekajmy też na zmianę mentalności polskiego narodu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.