
"Producenci rozwiązań antywirusowych zgadzają się co do jednego: w nadchodzącym roku liczba zagrożeń czyhających na internautów wzrośnie."
Ale jaja. Popatrz, firmy które zarabiają na zagrożeniach czyhających na internatów, zgadzają się że tych zagrożeń będzie więcej.
Toż to się "fizjognomom" się nie śniło.
Sorcerer
+ 1/2
Ale jak się an default-owych ustawieniach jedzie, albo wyłącza bo, przeszkadza pop-up-ami, itp., to nawet najlepszy AV nic nie zrobi.
Mam dwa kompy - jeden z XP, drugi z Vistą. Na żadnym nie używam antywirusa, bo to zbędna aplikacja niepotrzebnie obciążająca system. A firmy straszą, bo muszą - taka praca.
Muszą wepchnąć jak najwięcej swoich "pakietów zabezpieczających" klientom, którzy myślą, że jak zainstalują "dobrego" antywirusa, to będą " bezpieczni". A jak to w praktyce wygląda? Mam podobne doświadczenia jak Sorcerer.
Norton to był dobry Commander i to dla DOS'u... Od tamtej pory ta firma nic dobrego nie wyprodukowała, a już ich antywirus to jest absolutna porażka... W zainfekowanych komputerach, które przynoszą mi do odratowania klienci dwa najpopularniejsze programy to Avast! i Norton właśnie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.