Obawiam się że nie widzisz sedna problemu.
Sednem nie są same zdjęcia tylko pytanie po jakiego grzyba zamieścili je w gazecie dla dzieci i młodzieży. Przecież taką gazetę może kupować każdy i jak "się wciągnie" to poszuka w Internecie takich zdjęć bez zamazywania. Bo JUŻ WIE ŻE COŚ TAKIEGO JEST.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.