@luste 1. moi znajomi zapłacili podatek VAT w terminie po czym US zablokował im konto. Odkręcanie sprawy trwało 3 tygodnie - okazało się, że US źle zaksięgował wpłatę. Z powodu "niezapłacenia" ok. 20 tys. VAT-u na koncie zablokowano ponad 400 tys. Firma już nie istnieje.
2. Inny znajomy prowadzący działalność gospodarczą jako osoba fizyczna wystąpił do US o interpretację przepisów podatkowych. Otrzymał odpowiedź, w której podano wysokość należnego podatku. Podatek w podanej wysokości zapłacił. Po dwóch latach otrzymał nakaz zapłaty zaległych podatków wraz z odsetkami karnymi. Rzecz miała miejsce 9 lat temu - komornik odwiedza go do dzisiaj.

Dlatego popieram pomysły CEJROWSKIEGO, osobiście pomagam... jeśli ktoś chce przenieść działalność wyprowadzić kapitał z tego KRAJU. Właśnie dostałem telefon od znajomej, wezwali ją i setki pytań (LAICY). Dojdzie do tego iż ostatni zgasi światło w tym DZIWNYM KRAJU.
Luste ty chyba pomyliłeś znaczenie słów. Nie zarzucaj maxu ani kasi że są nie uczciwi bo z ich wypowiedzi to nie wynika. Natomiast oni zwracają uwagę na problem zalegalizowanej kradzieży czyli podatki. Praktycznie wszystkie drogi w Polsce są w rozsypce, więc może uważasz że jeszcze trzeba się dołożyć więcej. Przypomnę jedno z największych kradzieży ostatnich lat. Z spółki Pern WSI wyprowadziło 1 mld złotych. I ci prokuratorzy, którzy okradają społeczeństwo bo każą sobie płacić wynagrodzenia z pieniędzy publicznych nic w tej sprawie nie zrobili. I tak można by wymieniać jak instytucje państwa, które nic nie wytwarzają a tylko wyciągają swoje ręce w stronę ludzi pracujących oraz firm i ciągle mówią: więcej, więcej nam dajcie. Natomiast jeśli nie chcą dać to się tworzy odpowiedni przepis, nazywa to podatkiem, opłatę lub składką i już kradzież jest zalegalizowana. I choćby ta opłata była najbardziej absurdalna to i tak znajdą się tacy jak luste co będą mieli żal do innych że chyba nie oddają SWOICH pieniędzy w 100%. Urzędnicy zadłużają państwo poprzez obligacje, czy ci sami urzędnicy i politycy będą je spłacać? Oczywiście nie. Bo powiedzą jak luste że nam drogi za nie budują, szpitale, że jest policja. A sprawa wygląda tak że nie ma ani jednej dziedziny w której państwo mogło by się pochwalić że odnosi sukcesy. Wszystko opiera się na zadłużaniu obywateli, bezproduktywnym przekładaniem papierów przez urzędników, oraz rozroście aparatu urzędniczo-uciskowego aby coraz to więcej osób pod pretekstem że robi pożyteczną i potrzebną pracę mogło się zgłosić do przedsiębiorstw oraz ich pracowników z kontrolą i stwierdzić że coś tam jeszcze można od nich wyciągnąć. I wyciągnąć – dla siebie. A przy okazji, jak jeszcze coś zostanie na te dziurawe drogi, co by tworzyć pozory działań. Bo pewnie bez tej bezcennej pracy urzędników to by nawet i te dziurawe drogi nie powstały.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.