Ten news to (krypto)reklama serwisu infopraca.pl, czy tak? Będąc aplikantem radcowskim po przeczytaniu newsa z ciekawości tam zerknąłem i z interesującego mnie województwa "aż" dwie oferty, a właściwie 1/2. To pół oferty to taki potworek nie wiadomo co - poszukiwana osoba z licencjatem + roczną praktyką w kancelarii radcowskiej i jednocześnie z uprawnieniami radcowskimi - komuś nawet nie chciało się sprawdzić ustawy radcowskiej? Oczywiście bez zakresu obowiązków, specjalizacji itp. Drugą "ofertę" pomijam - to jedno z gorszych możliwych zajęć jakich chyba nikt przyzwoity nie chce się podjąć, o ile nie musi - "łapiduch" w amerykańskim stylu np: goniący karetki i nagabujący poszkodowanych - postępowanie zakazane w kodeksie etyki.
IMHO dużo lepsze rezultaty jeśli ktoś chce zmienić pracę nadal daje "rozpuszczenie wici", informacja w izbie ew. osobisty kontakt z kancelariami. Większość kancelarii, zwłaszcza mniejszych niż międzynarodowe "fabryki prawnicze" z pracownikami-trybikami przeprowadza nabór w tradycyjny sposób, bez pośrednictwa internetu, bo potem często trafia się fala "nawiedzonych" dezorganizująca pracę nawet jeśli było pośrednictwo portalu - informacja szybko się rozchodzi.
A co do tych 20.tys doradców prawnych, często zaraz po studiach i bez OC - kolegom, a jeszcze bardziej ich zleceniodawcom gratuluję odwagi. Szczerze mówiąc kończąc aplikację i mając za sobą ~10 lat praktyki w kancelarii radcowskiej nie zdecydowałbym się na dziś na wyłącznie samodzielną praktykę albo wyłącznie z osobami o podobnym stażu - im dłużej w tym siedzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę czego jeszcze muszę się od praktycznej strony nauczyć. Najbardziej pewny swoich "umiejętności" byłem zaraz po studiach, im dalej w las tym człowiek zdaje sobie bardziej sprawę z konieczności ciągłego zdobywania praktyki, ale niekoniecznie kosztem mocodawcy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.