Komentarze:

  • ~Kuba

    do adas: dla mnie to przywilej, ale i katorga... programuje w spokoju, nie ma sie do kogo odezwac, poki program dziala jest spokoj, gdy nie dziala to jadą po mnie ostro :) ALE, pracuje kiedy chce i jak chce, moge to robic: (nieogolony/brudny/pijany/trzezwy/usmiechniety/smutny) nie wazne. wazne by efekt koncowy byl dobry. i to jest fajne... trzeba wykonac swoja robote i tyle. i mozna to robic u siebie.

    10-07-2009, 00:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zdalny-grafik

    Eee, pracowałem prawie 3 lata zdalnie ale jednak łatwo wypaść z normalnego życia towarzyskiego i całkowicie zatracić się w pracy.
    Obecnie pracuję tradycyjnie i przynajmniej za dnia mam do kogo gębę odezwać a i lepiej pracuje się gdy jest bezpośrednia wymiana zdań...

    ...mam też wreszcie normalne weekendy i popołudnia :)

    09-07-2009, 22:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adas

    do Kuby - to masz szczescie, bo w wiekszosci w jednym pokoju pracuje po okolo 10 osob (doswiadczenie z kilku firm) i nie da sie skupic na pracy - mowie oczywiscie o firmach programistycznych

    09-07-2009, 21:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kuba

    Zgadzam się z tymi wynikami, choć nigdy nie pracowałem w sposób inny niż telepraca, nie potrafie sobie wyobrazić siebie w biurze.

    09-07-2009, 16:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Marcin

    Poproszę o źródło po angielsku.

    09-07-2009, 15:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy