Komentarze:

  • Frędzel
    m
    Użytkownik DI Frędzel (35)
    [w odpowiedzi dla: ~elmaster]

    Czyli zdrowy rozsądek zwyciężył :-) Gratuluję.

    20-04-2009, 14:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elmaster
    [w odpowiedzi dla: Frędzel]

    Jako, że nie mam ukończonych 18 lat, nic nie podmieniałem, przyznałem się do winy - dostałem tylko upomnienie. Pani Sędzina była dzisiaj bardzo miła ;-)

    20-04-2009, 11:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elmaster
    [w odpowiedzi dla: Frędzel]

    Jasne, napiszę co z tego wynikło.

    19-04-2009, 17:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Frędzel
    m
    Użytkownik DI Frędzel (35)
    [w odpowiedzi dla: ~elmaster]

    Dlatego mówię, takie sprawy trzeba załatwiać delikatnie i tylko na służbowym piśmie. Twój błąd polegał na tym, że na wstępie zaproponowaleś płatną współpracę, co niejako zaprzeczyło Twoim dobrym zamiarom i obnażyło chęć zysku. Takie rzeczy niestety trzeba załatwiać "społecznie" - inaczej śmierdzą szantażem. Poszli do sądu, bo bali się, że prędzej czy później wykorzystasz swoją wiedzę wyrządzając im szkodę. Kolejną rzeczą jest to, ze w takie sprawy najlepiej się nie bawić będąc prywatną osobą, a tylko - jeśli za Tobą stoi jakaś firma. W Polsce niestety jest tak, że często nawet Policja ma problemy ze znajomością przepisów (w szczególności ze znajomością ustawy o świadczeniu usług drogą elekroniczną). Będzie mi miło jeśli dasz znać jak się potoczyły dalej Twoje losy, no i trzymam kciuki, żeby zdrowy rozsądek jednak zwyciężył :)

    Ktoś może zapytać - po co się w to bawić służbowo i "społecznie"? Otóż dlatego, że pewien procent takich zgłoszeń owocuje realną współpracą - często w późniejszym terminie i nie w sądzie :) Trzeba to jednak robić z przekonania, a nie z chęci zysku.

    19-04-2009, 17:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elmaster
    [w odpowiedzi dla: Frędzel]

    Dobre sobie. Zgłosiłem błąd na pewnej, znanej stronie - bez deface, przez maila, ba, zaproponowałem nawet za drobną opłatę załatać dziurę i odszukać więcej ewentualnych luk w skrypcie. Panowie mi podziękowali za odnalezienie luki, powiedzieli, że resztą zajmie się informatyk ale jak coś to kiedyś możemy się dogadać co do dalszej współpracy :]. Dogadaliśmy się - 7 miesięcy później ;-) Jutro idę do sądu na drugą sprawę. Miła pani w sądzie powiedziała mi, że to podchodzi pod cyberterroryzm - wyłudzanie pieniędzy i włamywanie się. Bardzo mi miło - zapłacę karę, komputera nie odzyskam. Kocham Polski system, jestem dumny z bycia Polakiem, a cooo... W mediach zostałem okrzyknięty mianem hakera, lol. Śmieszne ? Dla mnie żałosne i wcale nie jest mi z tym miło.

    19-04-2009, 17:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy