No i co. Zatrzymali jakies osoby, które ściągały coś co kraży po sieci, policja może sie pochwalić kolejną brawurową akcją. Tak jakby złapanie osób, które sciągają w zasadzie ogólnodostępne materiały miała służyć ochronie dzieci. I w ogóle to dlaczego nazwya się ich pedofilami? Czy jakiś seksuolog ich badał? Pedofil to pojęcie medyczne a nie kryminalne. 2. może jeśli są pedofilami to chyba dobrze, że się wyładują na obrazkach a nie na prawdziwych dzieciach? 3. jest to problem ale jakoś widać nikomu nie chce sie go rozwiązać do końca. Złapali ich i co dalej? Może zamiast piepszyc o karach to ktoś by zorganizował ośrodek leczenia dla nich? Bo co z tego..zamkną ich i wyjdą i dalej będą popełniać "wielkie przestępstwo". Moim zdaniem ci, którzy naprawdę mają ochotę zgwałcic dziecko to nie potrzebują takiej pornografii. Ciekawe czy ojcowie gwałcący swoje córki korzystają z tego.
Ja tam mam takie pytanie do autora tekstu. Dlaczego "treści pedofilskie" myli z "pornografią dzieciecą"? Nie każda "treść pedofilska" to "pornografia dziecięca". Rozumiem, że chodzi o pewien skrót myślowy, ale w tym wypadku wolałbym, aby autor nie wprowadzał w błąd. Ciekawi mnie również, czy wśród materiałów pornograficznych były rysunki, czy tylko zdjęcia i filmy.
dokładnie - jak na tych archaicznych dyskietkach jest chociaż jedno nielegalne zdjęcie, to mi kaktus wyrośnie wiadomo gdzie. Nikt nie zapisuje grafiki na FDD od kiedy weszły tanie CD-RW, czyli od ładnych paru lat.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.