Nie róbcie z nauczycieli takich baranów. Jeśli walą drzwiami i oknami na takie kury to nie dlatego, żeby się nauczyć. Zresztą - uczniowie wbrew pozorom wcale nie przepadają za tą multimedialną oprawą, ba kłopotu się można nabawić, bo zapytany po takiej lekcji, co robił, odpowie, że nic.
Popularność takich kursów polega na wpisie do awansu zawodowego odpowiedniej adnotacji: Kurs Ukończony!
Oczywiście są też i cyfrowi jonasze, ale powoli zwyczajnie wymierają.
Przecież to wiadomo było, że tak się skończy.
Ciekawy jestem co taki nauczyciel nauczył się w ciągu 16 godzin lekcyjnych. Może tylko widział laptopa, nauczył się uruchamiać i wyłączać.
W technikum kierunek informatyka miałem 110 godzin systemy operacyne, 80 godzin oprogramowanie biurowe.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.